<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Biuletyn ADHD</title>
	<atom:link href="http://biuletyn.ptadhd.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://biuletyn.ptadhd.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 05 Sep 2011 20:56:21 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Czy impulsywność w ADHD ma komponenty temperamentalne?</title>
		<link>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/czy-impulsywnosc-w-adhd-ma-komponenty-temperamentalne/</link>
		<comments>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/czy-impulsywnosc-w-adhd-ma-komponenty-temperamentalne/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 20:55:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sierpień 8/2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://biuletyn.ptadhd.pl/?p=534</guid>
		<description><![CDATA[streszczenie
Celem badań była odpowiedź na pytanie o różnice w typach temperamentu między dziećmi z diagnozą ADHD a ich kolegami bez zdiagnozowanych deficytów rozwojowych, jak również stwierdzenie, czy profil temperamentu dzieci nadpobudliwych cechuje specyficzna konfiguracja cech. Materiał i metoda: Grupę eksperymentalną stanowiło 63 dzieci z diagnozą ADHD (32 dziewczynki i 31 chłopców). Grupa kontrolna składała się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>streszczenie</strong></p>
<p>Celem badań była odpowiedź na pytanie o różnice w typach temperamentu między dziećmi z diagnozą ADHD a ich kolegami bez zdiagnozowanych deficytów rozwojowych, jak również stwierdzenie, czy profil temperamentu dzieci nadpobudliwych cechuje specyficzna konfiguracja cech. Materiał i metoda: Grupę eksperymentalną stanowiło 63 dzieci z diagnozą ADHD (32 dziewczynki i 31 chłopców). Grupa kontrolna składała się z dzieci bez zdiagnozowanych deficytów rozwojowych (37 dziewczynek i 30 chłopców), dobranych adekwatne do grupy badanej pod względem wieku (grupa kontrolna w wieku M=11,5; SD=0,9; dzieci z ADHD w wieku M=11,6; SD=0,4). Profil temperamentu oceniono przy pomocy Kwestionariusza Temperamentu EAS-C Bussa i Plomina w polskiej adaptacji Oniszczenki (1997) w wersji ocenianej przez rodziców i nauczycieli. Natężenie objawów kryterialnych dla ADHD określono za pomocą Kwestionariusza do diagnozy ADHD i zaburzeń zachowania Wolańczyka i Kołakowskiego (2005). Wyniki: Wykazano istnienie korelatów między nasileniem objawów ADHD a specyficznym profilem temperamentalnym dziecka. W przypadku dzieci nadpobudliwych nauczyciele istotnie wyżej szacowali nieśmiałość (t=-5,2; p=0,000), z kolei rodzice – emocjonalność (t=5,1; p=0,000). W obu badanych grupach poziom aktywności oceniany był jako przeciętny i wysoki (6.-7. sten). Okazało się, iż cechą, która różnicuje profil temperamentu dzieci z obu grup, jest emocjonalność – wyższy poziom tej cechy wskazywali zarówno rodzice (t=8,6; p=0,000), jak i nauczyciele (t=6,4; p=0,000). W aspekcie związku poszczególnych cech temperamentu z wymiarami kryterialnymi ADHD potwierdzono zależność emocjonalności z impulsywnością (r=3,4; p=0,008) i nadruchliwością (r=3,5; p=0,007) w ocenie rodziców oraz z impulsywnością (r=3,6; p=0,004) w percepcji nauczycieli. Ponadto nauczyciele podkreślali związek towarzyskości z nieuwagą (r=4,3; p=0,001). Wnioski: Natężenie objawów nadpobudliwości psychoruchowej ma związek z konfiguracją cech temperamentu u dzieci. Dzieci nadpobudliwe psychoruchowo cechuje specyficzny profil temperamentalnych.<br />
<span id="more-534"></span></p>
<p><strong>Wstęp</strong></p>
<p>Nadpobudliwość psychoruchowa to popularny w Polsce termin dotyczący zaburzenia określanego zgodnie z obowiązującą w Europie klasyfikacją ICD-10 jako zespół hiperkinetyczny (hyperkinetic disorder, HK). Jednak-że w Polsce stosowana jest także popularna na świecie nazwa obowiązująca zgodnie z klasyfikacją Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego DSM-IV-TR – zespół zaburzeń uwagi z nadaktywnością (attention-deficit/hyperactivity disorder, ADHD). Pomimo istniejących różnic kryteria diagnozy w obu tych klasyfikacjach są zbliżone i wskazują, że nadpobudliwość psychoruchowa to zaburzenie cechujące się trudnościami z koncentracją uwagi, nadruchliwością i impulsywnością w stopniu utrudniającym funkcjonowanie dziecka bądź w stopniu niewspółmiernym do jego rozwoju. Zespół nadpobudliwości psychoruchowej jest jednym z najpowszechniej występujących zaburzeń rozwojowych wśród dzieci w wieku szkolnym.  Jednocześnie to jedno z zaburzeń, w którego obrazie klinicznym temperament odgrywa ważną rolę. Jest również zaburzeniem stosunkowo wcześnie diagnozowanym, najczęściej diagnozę stawia się w młodszym wieku szkolnym, między 6. a 9. rokiem życia dziecka. Symptomy ADHD stają się wyraźne między 5. a 7. rokiem życia, jednak często zdarza się, że dopiero w szkole zostają zauważone. Dzieje się tak, ponieważ wszystkie trzy objawy osiowe ściśle wiążą się temperamentalnymi cechami, które znacząco wpływają na relacje społeczne, tj. zdolnością do hamowania reakcji wobec nowych bodźców, radzeniem sobie z negatywnymi emocjami i kontrolą nad procesami uwagi. Jako pierwsza w rozwoju dziecka dostrzegalna jest nadruchliwość, czyli nadmierna (w porównaniu z dziećmi na tym samym poziomie rozwoju) aktywność ruchowa. Dziecko nadmiernie ruchliwe nie jest w stanie usiedzieć na miejscu, nie potrafi spokojnie bawić się ani odpoczywać, przejawia nerwowe ruchy rąk i/albo nóg, często jest nadmiernie rozgadane oraz hałaśliwe. Angażuje się w ryzykowne działania, nie potrafiąc przewidzieć ich konsekwencji. Zdaniem Neuhaus najwcześniejsze objawy ADHD można zauważyć już w okresie prenatalnym, aż 40 do 50% dzieci, u których później stwierdza się zespół hiperkinetyczny, wykazuje niezwykłą ruchliwość już w łonie matki. W okresie przedszkolnym i wczesnoszkolnym zauważane przez otoczenie są zachowania impulsywne. Impulsywność wynika przede wszystkim z deficytów hamowania reakcji. Hamowanie zachowania pozwala na podjęcie decyzji o odpowiedzi na pojawiający się bodziec czy sytuację, zamiast reagowania natychmiastowego, często automatycznego i nieadekwatnego. Impulsywność objawia się więc niemożnością powstrzymania się przed działaniem i „odczekania” do momentu, kiedy wykonanie czynności będzie łatwiejsze lub akceptowane przez otoczenie. Dzieci nadmiernie impulsywne są konfliktowe – łatwo się obrażają, trudno im przystosować się do nowych sytuacji, bywają drażliwe. Bodźce, pod wpływem których się znajdują, wywołują natychmiastową reakcję motoryczną i emocjonalną, niezależnie od jej zasadności w danej chwili. Wraz z rozpoczęciem edukacji szkolnej na plan pierwszy wysuwają się problemy z koncentracją uwagi, czyli słabsza zdolność do skupienia się na wykonywanym zadaniu. W przypadku ADHD trwałość uwagi jest niewielka, a przerzutność– nadmierna. Skutkuje to obniżoną zdolnością do koncentracji na jednym zjawisku przez dłuższy czas. Dziecko z zaburzeniami uwagi nie stosuje się do instrukcji, nie słucha uważnie. Nie pamięta, co miało zrobić, a w środku zdania zapomina, o czym mówiło. Na podstawie samego nasilenia objawów trudno jednoznacznie oddzielić dzieci z ADHD od dzieci zdrowych. Dlatego impulsywność jest często przez nauczycieli i rówieśników przypisywana niewłaściwemu wychowaniu w rodzinie. Dziecko nadmiernie impulsywne wyrywa się z odpowiedzią, zanim pytanie zostanie sformułowane w całości, przerywa lub przeszkadza innym (np. wtrąca się do rozmowy lub zabawy), nie umie czekać w kolejce lub doczekać się swej rundy w grach lub innych sytuacjach grupowych, często wypowiada się nadmiernie bez uwzględnienia ograniczeń społecznych (WHO, 1992). Dzieci z ADHD mają więc problemy z kontrolą hamowania swoich reakcji. W badaniach wykazano, że problemy z hamowaniem były już znaczne w grupie dzieci ryzyka ADHD w wieku 25 miesięcy. Dla otoczenia dzieci te wydają się także agresywne, bo nie potrafią powstrzymywać się od natychmiastowego zaspokajania potrzeb. W efekcie spędzają dużo mniej czasu z rówieśnikami, rzadko kiedy mają serdecznych kolegów oraz przyjaciół, gdyż ich zachowanie niejednokrotnie prowokuje i drażni otoczenie. Często nadpobudliwe nastolatki twierdzą, że są pokrzywdzone przez los, czują się bezradne, mają niską samoocenę. Ponoszą porażkę przy próbie odniesienia sukcesu w konwencjonalny sposób (np. dobre stopnie w szkole), zatem kierują się ku niekonwencjonalnym źródłom nagradzania społecznego, by tam odnieść sukces. Tworzą wtedy własne strategie radzenia sobie z problemami – albo odcinają się od grupy rówieśników i zajmują swoim hobby (np. modelarstwo, rysowanie, komputer itp.), albo nadmiernie angażują się w życie towarzyskie. Ta druga strategia jest o tyle niebezpieczna, że impulsywne nastolatki zaczynają uczestniczyć w brawurowych działaniach (np. szybka jazda samochodem bez prawa jazdy) i sięgają po używki, takie jak alkohol i narkotyki, aby zaimponować kolegom. Dzieci nadpobudliwe mają mało prawdziwych przyjaciół i doświadczają trudności w relacjach z płcią przeciwną. Ich intruzyjny styl społecznych interakcji oraz brak zdolności, by prawidłowo odczytywać (np. niewerbalne) wskazówki społeczne, stanowi przyczynę częstego odrzucenia przez rówieśników. Jednym z czynników, które tłumaczą to odrzucenie, jest też nierzadkie angażowanie się w epizody przemocy. Badania skandynawskie wykazały, że najpopularniejszym zaburzeniem u sprawców przemocy są problemy z uwagą oraz impulsywność. Dzieci z ADHD wikłają się w epizody przemocy zarówno jako jej sprawcy, jak i ofiary. Z jednej strony zachowania prowokacyjne zwykle związane z ADHD mogą wywoływać agresywne reakcje rówieśników (wówczas dziecko nadpobudliwe staje się ofiarą), z drugiej – agresywne zachowanie pojawiające się w ADHD może być wzmocnione przez te dzieci, które nie są zdolne, by się jemu przeciwstawić (wówczas dziecko nadpobudliwe staje się sprawcą).Z badań prowadzonych przez ostatnie 20 lat wynika, iż istnieje zależność między ADHD a nieprzystosowaniem społecznym, a także występowaniem w późniejszych okresach rozwojowych zachowań przestępczych. Dodatkowo – wykazana została współzależność między cechami psychopatii a kryteriami ADHD (impulsywność, wczesne trudności wychowawcze, brak odpowiedzialności za podjęte działania, zwiększone zapotrzebowanie na stymulację i brak realistycznych, długoterminowych celów).Mimo że przyczyny i rozwój zespołu ADHD nie są jeszcze do końca wyjaśnione, badania naukowe wskazują na duży udział czynników genetycznych w powstawaniu zaburzenia. Studia z zakresu genetyki zachowania oferują nam spore możliwości udowodnienia także genetycznego podłoża cech temperamentalnych. Najnowsze prace badawcze szacują odziedziczalność ADHD na poziomie nawet 76%. Dodatkowo, gdy jedno z rodziców ma zespół hiperkinetyczny, ryzyko wystąpienia tego zespołu u dziecka wzrasta nawet do 50%. Nie ma właściwie wątpliwości, że przekazywanie nadpobudliwości uwarunkowane jest poligenetycznie i nie ma charakteru determinacji, lecz raczej podatności, co oznacza, że występowanie ich u danej osoby nie musi wywołać dysfunkcji. W wypadku złożonego zaburzenia genetycznego podłoże związane jest nie z „genem ADHD” bezpośrednio wywołującym zespół, lecz z układem wielu genów w niewielki sposób modyfikujących rozwój mózgu, a więc i jego funkcjonowanie. Miejsce związane z podatnością na występowanie cechy o charakterze ciągłym nazywane jest miejscem ilościowym cechy (quantitative trait locus, QTL). Analiza znaczenia czynników genetycznych w etiologii zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi koncentruje się na poszukiwaniu genów kandydujących związanych z systemem dopaminergicznym, noradrenergicznym i serotoninergicznym(20).Najwięcej doniesień dotyczy związku ADHD z mutacjami genów odpowiedzialnych za gospodarkę dopaminową. Przynajmniej pięć różnych form dopaminy zostało zidentyfikowanych w mózgu, a co za tym idzie pięć jej receptorów (D1-D5), każdy kodowany przez inny gen. Badania nad tymi receptorami wskazały na związek profilu gospodarki dopaminowej charakterystycznej dla ADHD z genami DRD2, DRD3, DRD4 oraz DRD5kodującymi receptory dopaminy (D2-D5).</p>
<p>Najczęściej wskazuje się receptor dopaminy DRD4 na chromosomie 11p15.5 (7-krotne powtórzenie allelu); ten zmutowany gen znaleziony został u 30% zdrowych osób z populacji i aż u 50-60% osób z ADHD. Od strony funkcjonalnej stwierdza się asocjację tego polimorfizmu z wymiarami temperamentu określającymi zapotrzebowanie na stymulację i impulsywność. Okazało się, iż DRD4 jest powiązany z zachowaniem noworodków: 14-dniowe dzieci, które miały tzw. długi allel DRD4, otrzymywały wyższe wyniki na skali orientacji, organizacji motorycznej i regulacji własnego stanu (wskaźniki mierzone skalą Brazeltona) niż dzieci, które miały tzw. krótki allel DRD4. Niemowlęta z DRD4„krótkim” uzyskiwały wyższe wyniki na skali aktywności, co przybliżało je do profilu temperamentu osób dorosłych, u których wysokie wyniki na skali poszukiwania nowości sugerowały impulsywność i ekstrawagancję.</p>
<p>Część genetyków reprezentuje pogląd, iż w etiologii zespołu hiperkinetycznego spore znaczenie mają nieprawidłowości układu serotoninergicznego. Najwięcej doniesień dotyczy polimorfizmu genu transportera serotoniny  5HTT/SERT(17q11.2), wskazując jednocześnie na jego związek z zaburzeniami nastroju, ale także z impulsywnością behawioralną i poznawczą.</p>
<p>Wielu badaczy wskazuje na polimorfizm dwóch genów – receptora dopaminy D4 (DRD4) i transportera serotoniny (5-HTTLPR) jako związanych z takimi cechami temperamentu, jak poszukiwanie nowości i neurotyczność. Jak można zauważyć,  DRD4 oraz  5-HTTLPR są identyfikowane jako współodpowiedzialne zarówno za pojawienie się nadpobudliwości psychoruchowej, jak i za szczególny zestaw przejawianych przez daną osobę cech temperamentalnych. Badania z zakresu farmakologii i neuropsychologii wskazują także na rolę zaburzeń układu noradrenergicznego. Ważnym genem kandydującym jest gen kodujący β-hydroksylazę dopaminy (DBH) zlokalizowany na chromosomie 9q34 – wskazano na istotny wpływ polimorfizmu DBH na natężenie neurotyczności jako wymiaru osobowości, a także impulsywności i poszukiwania nowości.</p>
<p>Neurotransmitery w mózgu metabolizowane są przez dwa kluczowe enzymy katecholo-O-metylotransferazę (COMT) oraz monoaminooksydazę A (MAO-A). Polimorfizm genów kodujących oba te enzymy zdaje się pozostawać w związku z występowaniem symptomów nadpobudliwości psychoruchowej. Najczęściej mówi się o relacji COMT i MAO-A z nadpobudliwością współwystępującą z zaburzeniami opozycyjno-buntowniczymi czy zaburzeniami zachowania. Mutacje w obrębie genu MAO-A (Xp11.23) korelują z tendencją do poszukiwania nowości, impulsywnością i unikaniem monotonii, tak więc MAO-A ma również związek z wystąpieniem specyficznego garnituru cech temperamentalnych u danej jednostki.</p>
<p>Dokonując zestawienia najbardziej typowych odkryć genetyki zachowania, Bouchard pokazał, że odziedziczalność cech osobowości waha się najczęściej w granicach od 42 do 57%. W badaniach Silberg i wsp. w Puerto Rico wpływ genetyczny na tzw. temperament trudny oszacowano aż na 75% (w przypadku pozostałych charakterystyk związanych z temperamentem odpowiednio: mała zdolność przystosowawcza – 31% oraz mała towarzyskość – 55%).</p>
<p>Jak wynika z powyższych przykładów badania prowadzone nad genetycznym podłożem cech temperamentalnych pozwalają nam znajdować pewne prawidłowości, ale także wymagają dalszej pracy nad tym zagadnieniem. Tym bardziej że temperament dzieci z nadpobudliwością psychoruchową często stanowi dla rodziców i nauczycieli problem wychowawczy. Prowadząc wieloletnie obserwacje kliniczne w latach sześćdziesiątych XX wieku, amerykańscy psychiatrzy Thomas i Chess twierdzili występowanie już w pierwszych tygodniach życia widocznych różnic indywidualnych w zachowaniu dzieci, których nie dało się wyjaśnić wyłącznie różnicami w nastawieniu rodziców czy odmiennymi działaniami wychowawczymi. Na podstawie tych badań stworzyli jedną z najpopularniejszych definicji temperamentu. Wyodrębnione zostały: temperament łatwy (około 40%; charakteryzuje się następującą konstelacją cech: regularność, zbliżanie się, łatwość przystosowania, siła reakcji niewielka lub umiarkowana, przewaga pozytywnych nastrojów), temperament trudny (około 10%; charakteryzuje siębrakiem regularności, trudnością w przystosowaniu, wycofywaniem się, dużą siłą reakcji oraz przewagą negatywnych nastrojów nad pozytywnymi), temperament wolno rozgrzewający się (około 15%; reaguje negatywnie na nowe bodźce, przystosowuje się powoli, wykazuje przewagę nastrojów negatywnych nad pozytywnymi, ale za to reaguje z niewielką siłą i zajmuje pozycję pośrednią na wymiarze regularności).Na podstawie swoich badań longitudinalnych Chess i Thomas stwierdzili, że przyczyną nieprawidłowego rozwoju jest brak zgodności temperamentu (niedopasowanie – poorness of fit) z wymogami otoczenia. Dodatkowo istotnym predykatorem zaburzeń zachowania było stwierdzenie u dziecka tzw. temperamentu trudnego. Rzeczywiście, w badaniach West i wsp. rodzice dzieci, u których stwierdzono ADHD, informowali o zdecydowanie większej liczbie objawów temperamentu trudnego niż rodzice dzieci z grupy kontrolnej (raporty rodziców są głównym i rzetelnym źródłem informacji o temperamencie dziecka w okresie dzieciństwa). W szczególności wymieniano: nadmierny płacz, trudności w pocieszaniu, doświadczanie stresu przy rozdzieleniu z opiekunem. Środowisko rodzinne również wywiera wpływ na kształtowanie cech temperamentalnych u dziecka. Wykazano, iż interakcje z rodzicem mogą wyostrzyć objawy ADHD przejawiane przez dziecko oraz modyfikować jego zdolność do samoregulacji, prowadząc do wytworzenia się przywiązania lękowego u dziecka. Z kolei dzieci przywiązane lękowo, które nie rozwijają w pełni zdolności do samoregulacji ani samokontroli, zmagają się z trudnościami w kontrolowaniu swoich impulsów. Potwierdzają to również inni badacze – Martel i Nigg, którzy zwrócili uwagę, iż objawy impulsywności u dzieci z zespołem hiperkinetycznym są związane z niskim poziomem automatycznej kontroli emocji i zachowania (reactive control) oraz pośrednio uzależnione od systemu motywacji i zachęty.Na bazie badań Thomasa i Chess, a także teorii PEN Eysencka powstała behawioralno-genetyczna teoria temperamentu Bussa i Plomina, uważana za teorię najpełniejszą, najlepiej spełniającą wymogi formalne i najszerzej ujmującą rozwój dziecka. Temperament został w niej zdefiniowany jako „obecne od wczesnego dzieciństwa, odziedziczone cechy osobowości” (za: Buss i Plomin, s. 84). W tej koncepcji położono znaczny nacisk na dziedziczność cech temperamentu, w którym wyróżniono 3 cechy składowe: emocjonalność, aktywność i towarzyskość. Emocjonalność (E) to tyle, co niezadowolenie, skłonność do łatwego i silnego rozstrojenia. W jej skład wchodzą trzy emocje pierwotne: niezadowolenie, strach i złość. U starszych dzieci i osób dorosłych ważnym przejawem strachu są uczucia narastającego napięcia, lęku oraz przewidywania negatywnego wydarzenia czy zmiany poznawczej. Obserwowalne przejawy złości obejmują takie zmiany, jak zaczerwienienie twarzy, zwężenie oczu, napięcie warg, zaciśnięte pięści oraz postawę ciała sygnalizującą gotowość do ataku. Zmiany poznawcze związane ze skłonnością do reagowania złością to wrogie nastawienie manifestujące się nienawiścią do innych. U starszych dzieci i osób dorosłych wrogość obejmuje przypisywanie negatywnych atrybutów osobom, których się nie akceptuje. Skłonność do reagowania strachem związana jest z próbami ucieczki od zagrażających bodźców, a złość z atakowaniem i negatywizmem. Uwzględniono tu tylko emocje negatywne z uwagi na to, że poziom ich aktywacji jest wyższy niż przy emocjach pozytywnych. Aktywność (A) przejawia się w stylu reakcji, jej nierozłączne aspekty to wigor, odpowiadający za poziom energetyczny zachowania, i tempo, czyli szybkość reakcji. Obejmuje czynności motoryczne związane z głową, kończynami górnymi i dolnymi oraz tułowiem. Duży wigor przejawia się u dzieci w głośnym mówieniu oraz krzyczeniu, częstym wrzasku, silniejszym uderzaniu zabawkami itp., a u osób dorosłych w głośnym (hałaśliwym) śmiechu, silnym stąpaniu podczas chodzenia po podłodze, silnym popychaniu drzwi przy ich otwieraniu itp. Do drugorzędnych składników aktywności należą wytrzymałość (kontynuowanie pracy lub zabawy wtedy, gdy inni ją przerwali) oraz składnik motywacyjny związany z potrzebą wydatkowania energii. Osoby zajmujące wysoką pozycję na skali aktywności charakteryzuje zarówno duża energetyczność zachowania, jak i wysokie tempo. Osoby takie wykazują tendencję do stałego bycia w ruchu, do pośpiechu, do wykonywania większej liczby czynności niż inni ludzie. Towarzyskość (S) oznacza tendencję do przedkładania towarzystwa innych ludzi nad samotność. Towarzyskość to cecha przejawiająca się w ogólnej tendencji do poszukiwania innych ludzi i przebywania z nimi oraz unikania samotności. Jest traktowana jako jeden z dwóch podstawowych składników ekstrawersji. Osoby charakteryzujące się wysokim natężeniem tej cechy są silnie motywowane do poszukiwania towarzystwa innych ludzi. Społecznie nagradzające znaczenie mają dla nich reakcje świadczące o istnieniu interakcji (np. wyrażanie zainteresowania, zdziwienia, zgody lub niezgody itp.), a szczególnie inicjowanie kontaktu społecznego przez inne osoby (wspólna aktywność, uwaga otrzymywana od innych – słuchanie, patrzenie) lub przynajmniej obecność innych zapobiegająca poczuciu izolacji. Bywają sfrustrowane i wytrącone z równowagi w warunkach odosobnienia. Z kolei osoby o niskim poziomie towarzyskości, choć także lubią przebywać z innymi ludźmi, mają do tego słabszą motywację i łatwiej tolerują samotność. Autorzy behawioralno-genetycznej teorii temperamentu spekulują, iż odpowiednia kombinacja skrajnej aktywności i braku kontroli (impulsywności) może się objawiać u dzieci nadaktywnością psychoruchową. Powyższe koncepcje akcentują różne aspekty cech temperamentu: Thomas i Chess kładą nacisk na zachowanie, w szczególności na zaburzenia zachowania i tzw. temperament trudny, a Buss i Plomin – na genetyczne uwarunkowania wariancji cech temperamentalnych.</p>
<p>OSOBY BADANE I PROCEDURA BADANIA</p>
<p>W prezentowanych badaniach próbowaliśmy ustalić, czy dzieci z diagnozą ADHD różnią się typem temperamentu od rówieśników bez zaburzeń. Ponadto interesowało nas, czy profil temperamentu dzieci nadpobudliwych cechuje specyficzna konfiguracja cech. W tym celu przeprowadzono badania z udziałem130 uczniów z klas IV-VI szkoły podstawowej. W skład grupy eksperymentalnej weszło 63 dzieci z diagnozą ADHD (32 dziewczynki i 31 chłopców). Do grupy włączono jedynie te dzieci, które miały diagnozę ADHD typu mieszanego lub zespołu hiperkinetycznego postawioną przez psychiatrę lub neurologa, wszystkie dzieci były konsultowane również przez psychologa. Grupa kontrolna składała się z dzieci bez zdiagnozowanych deficytów rozwojowych (37 dziewczynek i 30 chłopców), dobranych adekwatne do grupy badanej pod względem wieku (grupa kontrolna w wieku M=11,5; SD=0,9; dzieci z ADHD w wieku M=11,6; SD=0,4).</p>
<p>Badanie przeprowadzono indywidualnie z każdym dzieckiem.</p>
<p>Profil temperamentu nakreślono dzięki zastosowaniu Kwestionariusza Temperamentu EAS-C Bussa i Plomina w polskiej adaptacji Oniszczenki w dwóch wersjach: dla dzieci ocenianych przez rodziców oraz przez nauczycieli. Test ten składa się z czterech skal: emocjonalności, aktywności, towarzyskości i nieśmiałości. Natężenie objawów kryterialnych dla ADHD określono dzięki zastosowaniu Kwestionariusza do diagnozy ADHD i zaburzeń zachowania Wolańczyka i Kołakowskiego.</p>
<p>ANALIZA WYNIKÓW I WNIOSKI</p>
<p>W pierwszej kolejności przeanalizowałyśmy nasilenie objawów kryterialnych dla zespołu nadpobudliwości w obu badanych grupach. Zgodnie z oczekiwaniami jedynie dzieci z diagnozą ADHD spełniały kryteria wskazane w klasyfikacjach medycznych, co potwierdza prawidłowy dobór osób badanych. Podstawowym celem naszej pracy jest analiza i porównanie profilu temperamentalnego badanych dzieci w ocenie zarówno rodziców, jak i nauczycieli.Oceny dokonywane przez rodziców i nauczycieli były zbieżne. W grupie kontrolnej nie było ani jednej cechy, w zakresie której dorośli odmiennie określali nasilenie poszczególnych zachowań dzieci. W przypadku dzieci nadpobudliwych nauczyciele istotnie wyżej szacowali nieśmiałość (t=-5,2; p=0,000). Wynikać to może ze specyfiki funkcjonowania w sytuacji szkolnej; zgłaszanie się do odpowiedzi, celowa ekspozycja publiczna zamiast bezrefleksyjnej, wystawianie wypowiedzi i zachowań na ocenę to elementy zwiększające szansę na sukces edukacyjny, wymagające śmiałości i otwartości. Dzieci z ADHD od najwcześniejszych lat życia doświadczają reakcji niezadowolenia czy irytacji dorosłych w odpowiedzi na impulsywne zachowania, komunikat: „pomyśl, zanim coś zrobisz”, mający ukierunkować ich zachowanie, może mieć także długofalowe efekty ograniczające spontaniczność. Ponadto problemy w ocenie niewerbalnej informacji emocjonalnej, przekazywanej za pomocą mimiki czy barwy głosu, zwiększają jeszcze niepewność ucznia nadpobudliwego.</p>
<p>Z kolei cechą ocenianą przez rodziców dzieci nadpobudliwych istotnie wyżej okazała się emocjonalność (t=5,1; p=0,000).Wynik ten jest zrozumiały, jeśli uwzględni się kontekst środowiskowy; funkcjonowanie dziecka w warunkach rodzinnych nie tylko ułatwia ekspresję emocji, lecz wręcz do niej zachęca. Zasady zachowania w szkole są znacznie precyzyjniej określone i zostawiają mniejszą swobodę w zakresie okazywania stanów emocjonalnych. Od ucznia oczekuje się opanowania i przestrzegania reguł dobrego wychowania, a nie reakcji natychmiastowych. Emocjonalność w rozumieniu Bussa i Plomina wiąże się z tendencją do silnego reagowania niezadowoleniem, strachem czy złością, czyli tzw. emocjami negatywnymi, a są to stany emocjonalne, których przejawianie najintensywniej ograniczane jest w sytuacji szkolnej. Niedopuszczalne jest jawne okazywanie niezadowolenia czy złości w reakcji na zachowanie bądź postawę nauczyciela. Uwzględniając objawy kryterialne zespołu nadpobudliwości oczekiwaliśmy, że cechą temperamentalną w najwyższym stopniu różnicującą badane grupy będzie aktywność. Aktywność w ujęciu Bussa i Plomina dotyczy stylu funkcjonowania i odnosi się do zachowań motorycznych, dlatego dzieci wysoce aktywne mają tendencję do „bycia w ruchu” i często nietrafnie są postrzegane jako nadpobudliwe psychoruchowo przez nauczycieli. Ku naszemu zaskoczeniu w obu badanych grupach poziom aktywności oscylował na pograniczu wartości przeciętnych i wysokich (6.-7. sten). Można więc wnioskować, że nadmierna ruchliwość zwraca uwagę otoczenia i często jest przyczyną określania dziecka jako nadpobudliwego czy impulsem do dalszej diagnozy. Wydaje się jednak, że pobudliwość motoryczna cechuje głównie dzieci młodsze, w starszych klasach szkoły podstawowej nawet dzieci z ADHD w mniejszym stopniu cechuje nadruchliwość, dominującym w tym okresie wymiarem staje się impulsywność i oczywiście nieuwaga. Cechą, która różnicuje profil temperamentu dzieci z ADHD i z grupy kontrolnej, okazała się emocjonalność. Istotnie wyższy poziom tej cechy wskazywali wśród badanych z ADHD zarówno rodzice (t=8,6; p=0,000), jak i nauczyciele (t=6,4; p=0,000). Brak kontroli w ekspresji emocji, naturalny dla dzieci w wieku szkolnym, może być utożsamiany z brakiem samokontroli. Samoregulacja opiera się na procesie hamowania, którego deficyt uznawany jest za jeden z głównych patomechanizmów ADHD. W odniesieniu do dzieci nadpobudliwych można wręcz mówić o nadwrażliwości emocjonalnej, względnie niewielkie stymulacje wywołują z łatwością stany emocjonalne o dużej sile, a reakcje te są niewspółmierne do bodźca i trudne do opanowania przez dziecko. Z tego między innymi powodu w czasie diagnozy różnicowej istotne jest zwrócenie uwagi na symptomy depresji cechujące zachowanie dzieci nadpobudliwych – okresowe obniżenia nastroju i niska samoocena to trwałe elementy obrazu klinicznego dziecka z ADHD. Ponadto depresja dziecięca jest zaburzeniem, które często współwystępuje z ADHD bądź jest z nim mylone. Występowanie depresji i ADHD szacuje się na 25-30%, zaś aż 63% dzieci z depresją spełnia kryteria ADHD. Także choroba afektywna dwubiegunowa współwystępuje z nadpobudliwością lub wręcz ADHD stanowi maskę dla zaburzenia nastroju o typie manii. Interesujący wydawał się nam także sposób, w jaki rozkładały się poszczególne cechy temperamentu w grupie dzieci nadpobudliwych. Również w tej analizie zwraca uwagę wysoki odsetek dzieci cechujących się emocjonalnością. Pozostałe wymiary temperamentu oscylują w granicach wyników przeciętnych, nie różnicując tym samym badanych grup. Część danych ze świata wskazuje na wysoką towarzyskość dzieci z ADHD(4,10), w naszych badaniach uzyskaliśmy jednak średnie nasilenie tej cechy, celowe wydało się więc przeanalizowanie sposobu udzielania odpowiedzi na pytania wchodzące w skład skali towarzyskości w Kwestionariuszu Temperamentu EAS-C Bussa i Plomina. Zgodnie z obserwacjami dokonanymi w trakcie przeprowadzania badania na pytania dotyczące chęci przebywania z innymi („lubi przebywać z ludźmi, woli się bawić z innymi niż samotnie, jest bardzo towarzyskie”) 70-90% respondentów zaznaczało odpowiedzi „raczej tak” oraz „tak”, jednakże na pytanie, czy łatwo się zaprzyjaźnia ponad 80% odpowiedziało „raczej nie” lub „nie”. Taka niespójność odpowiedzi wynika z rozbieżności pomiędzy chęciami i możliwościami. Wysoki poziom towarzyskości, rozumianej jako cecha temperamentalna, związany jest z poszukiwaniem wzmocnień dostarczanych przez interakcje społeczne, a są to: sama obecność innych ludzi, wspólna aktywność, uwaga poświęcona jednostce przez innych, interakcja, czyli wzajemne reagowanie na siebie oraz inicjowanie kontaktów społecznych. Niestety, niski poziom zdolności do przestrzegania reguł funkcjonowania w grupie i impulsywne nieprzemyślane wypowiedzi nierzadko powodują, że dzieci z ADHD są społecznie izolowane i czują się samotne. Nadaktywność motoryczna i impulsywność wywołują często reakcje niechęci i zniecierpliwienia u rodziców, nauczycieli i rówieśników. Niska wrażliwość na para- i pozajęzykowe wskazówki zawarte w komunikacie powodują często dosłowne traktowanie przekazywanych informacji i nieadekwatne reagowanie na wysyłane przez innych sygnały, co może skutkować problemami komunikacyjnymi i izolacją społeczną dziecka. Interesował nas także związek poszczególnych cech temperamentu z wymiarami kryterialnymi ADHD. Analiza korelacji potwierdziła zależność emocjonalności z impulsywnością (r=3,4; p=0,008) i nadruchliwością (r=3,5; p=0,007) w ocenie rodziców oraz z impulsywnością (r=3,6; p=0,004) w percepcji nauczycieli. Ponadto nauczyciele podkreślali związek towarzyskości z nieuwagą (r=4,3; p=0,001) – relacja ta może wynikać z tendencji dziecka do nawiązywania kontaktów z innymi, dostarcza także informacji, że podczas zajęć dzieci towarzyskie nie są często w stanie opanować „gadania na lekcji”, co nasila jeszcze problemy wynikające z nieuwagi.</p>
<p>PODSUMOWANIE</p>
<p>Diagnoza nadpobudliwości psychoruchowej pociąga za sobą znaczny stres psychiczny dla rodziców dziecka i niepokój o jego prawidłowy rozwój. Rzeczywiście – objawy ADHD znacząco wpływają na relacje społeczne dziecka: ze względu na brak umiejętności konstruowania własnych wypowiedzi oraz ograniczone zdolności do poprawnego odczytania werbalnych i niewerbalnych komunikatów kierowanych przez innych dzieci nadpobudliwe często wikłają się w konflikty z rówieśnikami i opiekunami.</p>
<p>Celem powyższych badań była odpowiedź na pytanie o różnice w typach temperamentu między dziećmi z diagnozą ADHD a ich kolegami bez tego zaburzenia. Trzeba zauważyć, że szacunki dotyczące cech temperamentu dzieci w grupie rodziców i nauczycieli były zbliżone. W przypadku dzieci z ADHD nauczyciele istotnie wyżej szacowali nieśmiałość, co pewnie wynika ze szczególnej sytuacji – sytuacji szkolnej, w której oceniane były dzieci. Te, które są postrzegane przez nauczycieli jako nadpobudliwe psychoruchowo, istotnie częściej spotykają się z napominaniem i karami, a ich postępowanie jest surowo kontrolowane przez opiekunów. Nieustanne bywanie „na dywaniku” u dyrektora może skutecznie zaimplementować w dziecku niską samoocenę prowadzącą do nieśmiałości. Z kolei rodzice istotnie wyżej ocenili emocjonalność; wynik ten jest zrozumiały, jeśli uwzględni się funkcjonowanie dziecka w warunkach rodzinnych, gdzie ekspresja emocji jest nie tylko mile widziana, ale wręcz pożądana. Przy czym, według koncepcji Bussa i Plomina, wysoka emocjonalność jest tendencją do reagowania negatywnymi emocjami (np. frustracja, złość). Zatem powyższy wynik sygnalizuje, że wychowywanie dziecka nadpobudliwego jest dla rodzica trudnym wyzwaniem, na co dzień musi bowiem radzić sobie z częstymi wybuchami gniewu, irytacją, a także wzburzeniem, i to w ilości często przekraczającej granice cierpliwości przeciętnej osoby. Interesujący wydaje się fakt, iż w obu badanych grupach poziom aktywności uplasował się na pograniczu wartości przeciętnych i wysokich. Jest to zrozumiałe w przypadku grupy eksperymentalnej (wszak wysoka aktywność jest jednym z kryteriów zespołu nadpobudliwości), za to zastanawia w przypadku grupy kontrolnej. Być może powodem uzyskanego wyniku jest fakt przeszacowywania nasilenia aktywności przez nauczycieli – gdyby kierować się oceną nauczycieli, niemal połowę uczniów ze szkół podstawowych należałoby uznać za dzieci nadpobudliwe. Towarzyskość z kolei pozostaje w ocenie rodziców i nauczycieli na średnim poziomie, sugerując rozbieżności pomiędzy chęciami do nawiązywania relacji interpersonalnych przez dzieci nadpobudliwe a ich możliwościami w tym zakresie. Niski poziom zdolności do przestrzegania reguł funkcjonowania w grupie i nieprzemyślane wypowiedzi pewnie często są przyczyną społecznej izolacji i odrzucenia dzieci z ADHD, w konsekwencji prowadząc do nasilającego się poczucia osamotnienia. Jak starałyśmy się wykazać, istnieją korelaty między nasileniem objawów zespołu nadpobudliwości psychoruchowej a specyficznym profilem temperamentalnym dziecka. Impulsywność jako cecha kryterialna ADHD i wymiary temperamentu nie tylko mają dobrze udokumentowane zbliżone podłoże genetyczne, ale także spostrzegane są przez opiekunów dzieci nadpobudliwych jako współwystępujące. Być może powyższe badania wpłyną na ulepszenie procesu informowania rodziców i specjalistów o tym zaburzeniu, jego przyczynach, charakterystyce oraz ewentualnych następstwach wychowawczych. Być może rzucą dodatkowe światło na wiedzę rodziców i nauczycieli, uwrażliwią na specyfikę temperamentu dziecka z ADHD oraz jego relacji rówieśniczych, a więc okażą się cenne dla prowadzenia efektywnej terapii dzieci nadpobudliwych.</p>
<p>Źródło: <a href="http://www.psychiatria.com.pl/gazeta.psychiatria/pol/pdf/pelny_tekst135.pdf">http://www.psychiatria.com.pl/gazeta.psychiatria/pol/pdf/pelny_tekst135.pdf</a><br />
Autorki: Małgorzata Lipowska, Dorota Dykalska-Bieck<br />
Correspondence to: Instytut Psychologii, Uniwersytet Gdański, ul. Bażyńskiego 4, 80-952 Gdańsk, e-mail: <a href="mailto:psyml@univ.gda.pl">psyml@univ.gda.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/czy-impulsywnosc-w-adhd-ma-komponenty-temperamentalne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ADHD na wakacjach: poradnik</title>
		<link>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/adhd-na-wakacjach-poradnik/</link>
		<comments>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/adhd-na-wakacjach-poradnik/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 20:52:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lipiec 7/2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://biuletyn.ptadhd.pl/?p=532</guid>
		<description><![CDATA[Jak postępować z dzieckiem nadpobudliwym w czasie wolnym od szkoły.
Rok szkolny stawia poważne wyzwanie przed każdym dzieckiem z ADHD, a także jego rodzicami i nauczycielami. Zaletą czasu spędzanego przez dziecko w szkole jest organizacja i rozplanowanie zajęć, które w pewnym stopniu pomagają utrzymać nadpobudliwość „na wodzy”. Co robić, gdy zajęcia szkolne dobiegają końca, rytm dnia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jak postępować z dzieckiem nadpobudliwym w czasie wolnym od szkoły.</strong></p>
<p>Rok szkolny stawia poważne wyzwanie przed każdym <strong>dzieckiem </strong>z <strong>ADHD</strong>, a także jego rodzicami i nauczycielami. Zaletą czasu spędzanego przez <strong>dziecko </strong>w szkole jest organizacja i rozplanowanie zajęć, które w pewnym stopniu pomagają utrzymać <strong>nadpobudliwość </strong>„na wodzy”. Co robić, gdy zajęcia szkolne dobiegają końca, rytm dnia <strong>dziecka </strong>ulega zmianie, a rodzice zostają ze swoją pociechą i problemem sami? Warto zwrócić uwagę na kilka porad mogących przekuć walkę z <strong>ADHD </strong>w czas relaksu, jakim z pewnością powinny być <strong>wakacje.<br />
<span id="more-532"></span></strong></p>
<p><strong>ADHD </strong>jest problemem często kojarzonym ze szkołą. To właśnie w klasie zaczynają się pierwsze kłopoty wynikające z zaburzeń koncentracji czy <strong>nadpobudliwości </strong>- natłok informacji, konieczność długotrwałego skoncentrowania się, skupienia na lekcji, co stanowi nie lada wyzwanie dla <strong>dziecka </strong>cierpiącego na <strong>nadpobudliwość</strong> psychoruchową z deficytem uwagi. Należy jednak pamiętać, że w kontekście rozwoju zachowań społecznych oraz indywidualnych umiejętności <strong>dziecka </strong>z <strong>ADHD</strong>, czas spędzany poza szkołą jest dla <strong>dziecka </strong>równie ważny, jak czas lekcji. „Rodzice <strong>dzieci </strong>z <strong>ADHD </strong>powinni zwracać szczególną uwagę na jakość czasu z nimi spędzanego, gdy rok szkolny dobiega końca, a rytm dnia zapewniany na co dzień przez szkołę ulega zmianie.” – wskazuje dr n. med. Artur Kołakowski.</p>
<p><strong>Krok 1: Przygotuj plan dnia.</strong></p>
<p><strong>Dzieci </strong>dotknięte <strong>ADHD </strong>żyją w świecie wewnętrznego niepokoju, dlatego rzeczywistość wokół nich powinna być jak najbardziej uporządkowana. Im rytm dnia, który zapewnimy <strong>dziecku</strong>, będzie bardziej regularny, tym łatwiej będzie mu planować i przewidywać. Większość <strong>dzieci </strong>lubi, gdy rytm dnia jest stały. Maluch powinien wiedzieć, kiedy ma czas na zabawę, kiedy planujemy np. wycieczkę lub inne aktywności, czy o której godzinie zje obiad i kolację. Powinien też znać porę wstawania i kładzenia się spać. Daje to poczucie bezpieczeństwa i stałości, a układ nerwowy i cały organizm <strong>dziecka </strong>ma czas na regenerację. Ważne, by czas zaplanowany dla <strong>dziecka </strong>był urozmaicony, a pociecha mogła wyładowywać nadmiar energii w trakcie takich zajęć jak jazda na rowerze, basen, spacer czy bieganie, a nie podczas np. jedzenia. Należy pamiętać, że <strong>dzieci nadpobudliwe </strong>wytrąca z równowagi wszystko, co jest nagłe i niespodziewane.</p>
<p><strong>Krok 2: Ogranicz ilość bodźców.</strong></p>
<p>Jako że <strong>dzieci </strong>z<strong> </strong><strong>ADHD </strong>łatwo ulegają rozproszeniu, należy się starać by w domu panował spokój i ograniczać ilość bodźców. Nie puszczajmy głośnej muzyki, nie zapraszajmy często i wielu gości naraz, a także, co ważne, w czasie <strong>wakacji </strong>kontrolujmy i ograniczajmy przesiadywanie malucha przed telewizorem czy komputerem. Należy dbać o to, by <strong>dziecko </strong>mogło się skupić na jednej czynności. Kiedy je, nie włączajmy radia. Kiedy czyta, niech nie je. Bardzo ważne jest to, aby zadbać o obszar pracy <strong>dziecka</strong><strong>.</strong> Miejsce gdzie np. czyta, powinno być jasne, wygodne i ciche, z małą ilością przedmiotów dookoła.</p>
<p><strong>Krok 3: Nie przerywaj leczenia.</strong></p>
<p>Jeśli chodzi o leczenie <strong>ADHD</strong>, to odbywa się ono zazwyczaj wielokierunkowo i obejmuje psychoedukację, naukę sposobu postępowania i pracy z <strong>dzieckiem</strong>, psychoterapię, a także leczenie farmakologiczne. Psychoterapia jest zazwyczaj nastawiona na poprawę samooceny bądź też lepsze rozumienie oczekiwań otoczenia i własnych reakcji, a także trening umiejętności społecznych i terapię zaburzeń uwagi. Należy pamiętać, że wymaga ona ciągłej, długotrwałej pracy nad <strong>dzieckiem</strong>.</p>
<p>Jeśli metody psychoterapeutyczne nie pomagają, włącza się farmakoterapię. Według najnowszych europejskich wytycznych NICE (organizacji wydającej rekomendacje dotyczące standardów leczenia), obecnie nie zaleca się przerywania terapii lekowej na czas <strong>wakacji</strong><strong>.</strong> Według ekspertów po uzyskaniu adekwatnej odpowiedzi na farmakoterapię, leczenie farmakologiczne <strong>ADHD </strong>powinno być kontynuowane tak długo, jak pozostaje klinicznie skuteczne. Przerwa w leczeniu przynosi niejednokrotnie więcej szkody niż korzyści. Efekty osiągnięte w terapii podczas roku szkolnego mogą zostać cofnięte. Trzeba pamiętać, że <strong>ADHD </strong>to problem nie tylko szkolny – <strong>dziecko </strong>musi na co dzień dobrze funkcjonować również w domu, czy na podwórku w czasie <strong>wakacji</strong><strong>.</strong></p>
<p>Źródło: <a href="http://dlalejdis.pl">http://dlalejdis.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/adhd-na-wakacjach-poradnik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacje od leków</title>
		<link>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/wakacje-od-lekow/</link>
		<comments>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/wakacje-od-lekow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 20:50:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lipiec 7/2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://biuletyn.ptadhd.pl/?p=529</guid>
		<description><![CDATA[Wakacyjna przerwa w stosowaniu leków u dzieci z ADHD może zniweczyć dotychczasowe postępy w terapii. Dlatego, decyzja o niej powinna być podejmowana przez rodziców dziecka po konsultacji z lekarzem &#8211; powiedział w rozmowie z PAP psychiatra dr Artur Kołakowski.

Tymczasem &#8211; jak zaznaczył specjalista &#8211; wraz z zakończeniem roku szkolnego wielu rodziców postanawia na własną rękę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wakacyjna przerwa w stosowaniu leków u dzieci z ADHD może zniweczyć dotychczasowe postępy w terapii. Dlatego, decyzja o niej powinna być podejmowana przez rodziców dziecka po konsultacji z lekarzem &#8211; powiedział w rozmowie z PAP psychiatra dr Artur Kołakowski.<br />
<span id="more-529"></span></strong></p>
<p>Tymczasem &#8211; jak zaznaczył specjalista &#8211; wraz z zakończeniem roku szkolnego wielu rodziców postanawia na własną rękę odstawić leki na okres wakacji, by dać &#8220;odpocząć&#8221; dziecku.</p>
<p>Jego zdaniem, można to zrobić jedynie wówczas, gdy dziecko z ADHD pozostaje w domu, a szkoła jest głównym miejscem, w którym dochodzi do zaburzeń jego funkcjonowania. Jednak w większości przypadków objawy ADHD utrudniają dziecku funkcjonowanie również w domu i wśród rówieśników.</p>
<p>&#8220;Jeśli np. w zeszłe wakacje dziecko wyrzucono z ich powodu (objawów ADHD &#8211; przyp. PAP) z obozu, to warto kontynuować leczenie nawet w miesiące wolne od szkoły. Przerwanie go może bowiem przynieść więcej szkody niż pożytku, a nawet może być dla dziecka niebezpieczne&#8221; &#8211; podkreślił dr Kołakowski, który jest ekspertem programu edukacyjnego &#8220;Dziecko i świat za pan brat&#8221; (www.adhdonline.pl). Jest on skierowany do rodziców, pedagogów, psychologów i innych osób zajmujących się wychowaniem i kształceniem dzieci z ADHD.</p>
<p>Skrótem ADHA określa się najczęstsze zaburzenie wieku rozwojowego, jakim jest zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ang. Attention Deficit Hyperactivity Disorder).</p>
<p>Jak przypomniał dr Kołakowski, dotyczy ono ok. 5 proc. dzieci w wieku od 7 do 13 lat. W Polsce, zgodnie z szacunkami, jest to grupa ok. 280 tys. dzieci. Statystycznie w jednej klasie może się znaleźć od 1 do 2 uczniów z tym zaburzeniem.</p>
<p>W ADHD występują trzy rodzaje objawów: zaburzenia koncentracji, nadruchliwość i nadmierna impulsywność. Dzieci z tym zaburzeniem często nie mogą usiedzieć w miejscu, wstają podczas lekcji, wychodzą z klasy, przeszkadzają innym, mówią dużo i głośno.</p>
<p>Są też bardzo podatne na czynniki rozpraszające i dlatego trudno im przez dłuższy czas skupiać uwagę na temacie lekcji, wykonywanym zadaniu, zapamiętać złożone polecenie. Stąd wynikają problemy z zapamiętywaniem, uczeniem się i gorsze wyniki w szkole.</p>
<p>Kiedyś dzieci z takimi objawami uważano po prostu za niegrzeczne i źle wychowane. Dziś wiadomo, że naprawdę trudno im kontrolować impulsy, emocje, zachowania, bo część mózgu odpowiedzialna za hamowanie niepotrzebnych bodźców rozwija się u nich wolniej.</p>
<p>&#8220;Symptomy ADHD przeważnie zakłócają funkcjonowanie dziecka we wszystkich sferach jego życia &#8211; również w domu, na zajęciach pozaszkolnych i w kontaktach z rówieśnikami&#8221; &#8211; powiedział dr Kołakowski. Dzieci z tym zaburzeniem nie są lubiane przez kolegów, bo przeszkadzają na lekcji, przerywają zabawy, rozmowy. Są też bardziej narażone na wypadki i depresję, m.in. z powodu poczucia inności, odrzucenia.</p>
<p>Wczesne rozpoznanie ADHD, najlepiej na początkowym etapie nauki dziecka, zwiększa szanse na to, że nie skończy ono edukacji poniżej swoich możliwości, będzie mogło korzystać z zajęć pozalekcyjnych, uprawiać sport, w późniejszym wieku nie wpadnie w uzależnienie, konflikt z prawem, będzie w stanie stworzyć stały związek, znaleźć i utrzymać pracę.</p>
<p>Jak przypomniał specjalista, w terapii ADHD najważniejszą rolę odgrywa psychoterapia, skierowana do dziecka oraz jego rodziców i opiekunów. Około 20 proc. dzieci z tym zaburzeniem wymaga dodatkowo stosowania leków, które poprawiają koncentrację, zmniejszają impulsywność i ruchliwość.</p>
<p>&#8220;W przeszłości panował pogląd, że pacjenci z ADHD wymagają podawania leków tylko podczas roku szkolnego. Ale późniejsze badania zmieniły ten pogląd. Dziś +wakacje lekowe+ nie są rutynowo zalecane, a decyzję o nich rodzice i pacjenci powinni podejmować tylko po konsultacji z lekarzem specjalistą&#8221; &#8211; podkreślił dr Kołakowski.<br />
Źródło: <a href="http://info.wiara.pl/">http://info.wiara.pl/</a> za: PAP</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/wakacje-od-lekow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bezpieczeństwo dziecka na wsi</title>
		<link>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/bezpieczenstwo-dziecka-na-wsi/</link>
		<comments>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/bezpieczenstwo-dziecka-na-wsi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 20:48:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lipiec 7/2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://biuletyn.ptadhd.pl/?p=525</guid>
		<description><![CDATA[Jesteś rodzicem małego dziecka i mieszkasz na wsi bądź masz w planach rodzinny wyjazd na wieś – zapraszamy do zapoznania się z kilkoma podpowiedziami, na co zwrócić uwagę, aby Twoje dziecko było na wsi bezpieczne.

Kontakt z przyrodą jest bardzo cennym doświadczeniem dla Twojego malucha. Poza oczywistym znaczeniem dla zdrowia fizycznego, przyroda jest źródłem pozytywnych doznań [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Jesteś rodzicem małego dziecka i mieszkasz na wsi bądź masz w planach rodzinny wyjazd na wieś – zapraszamy do zapoznania się z kilkoma podpowiedziami, na co zwrócić uwagę, aby Twoje dziecko było na wsi bezpieczne.<br />
<span id="more-525"></span></strong></em></p>
<p>Kontakt z przyrodą jest bardzo cennym doświadczeniem dla Twojego malucha. Poza oczywistym znaczeniem dla zdrowia fizycznego, przyroda jest źródłem pozytywnych doznań w sferze emocjonalnej. Dziecko odczuwa zachwyt, zdumienie, zaskoczenie w kontakcie z naturą. Bezpośredni kontakt z żywymi roślinami i zwierzętami stymuluje jego procesy poznawcze.</p>
<p>Czasami na wsi ulegamy złudnemu poczuciu bezpieczeństwa: znamy wszystkich sąsiadów, w okolicy nie ma ruchliwych dróg, podwórko jest ogrodzone. Jednak także tu na malucha czeka dużo pułapek, dlatego warto wiedzieć, gdzie może czaić się niebezpieczeństwo: podczas prac polowych małe dziecko może wykazać pragnienie „uratowania” ziemniaka, nie zwracając uwagi na nadjeżdżający kombajn. W pogodni za kurą może wybiec na ruchliwą drogę wprost pod rozpędzony samochód czy nadjeżdżający ciągnik. To właśnie dlatego dzieci do 5 roku życia są najczęstszymi ofiarami wypadków na wsi. Jak dbać o bezpieczeństwo malucha na wsi?</p>
<p>Z zapałem godnym odkrywcy Twój maluch będzie poznawał nie tylko wnętrze domu, ale i jego otoczenie. Dlatego trzeba pamiętać o tym, że podwórko musi być zabezpieczone, podobnie jak wnętrze domu.</p>
<p>Na podwórku będzie nam trudniej zapewnić bezpieczeństwo dziecku, ale możemy podjąć kilka kroków, które pomogą nam kontrolować niebezpieczne dla dziecka obszary:</p>
<ul>
<li>Przede wszystkim zabezpiecz (np. w zamkniętym pomieszczeniu) wszelkie <strong>ostre narzędzia</strong> (tj. widły, grabki, kosę). Zadbaj też o to, żeby dziecko nie miało dostępu do warsztatu/pomieszczenia, gdzie przechowywane są narzędzia, tj. młotek, śrubki, śrubokręty etc.</li>
<li>Jeśli na podwórku znajdują się <strong>ustawione luzem drewno, skrzynie</strong>, <strong>ciężkie, niezabezpieczone przedmioty </strong>etc. dziecko może zrzucić je na siebie – dlatego najlepiej zadbać o to, by dziecko nie mogło do nich podejść (np. grodząc tę część podwórka).</li>
<li>Dbaj o to, żeby <strong>maszyny i pojazdy</strong> były zawsze zabezpieczone przed dzieckiem – najlepiej garażowane, zawsze unieruchomione (patrz poniżej).</li>
<li>Ważne jest, aby na podwórku nie było <strong>środków chemicznych </strong>(tj. nawozów),<strong> ani opakowań po nich – </strong>powinny być zabezpieczone w pomieszczeniu, do którego nie ma dostępu dziecko. <strong> </strong></li>
<li>Dbaj, aby wejścia do pomieszczeń, w których znajdują się <strong>niebezpieczne maszyny</strong> (sieczkarni, młockarni, warsztatu), zawsze były zamknięte, tak by dziecko nie mogło samodzielnie do nich wejść. </li>
<li>Jeśli na podwórku znajduje się <strong>staw, jeziorko, strumyk</strong> i dojście do nich nie jest zabezpieczone ogrodzeniem – zawsze bądź przy dziecku, kiedy bawi się na podwórku.</li>
<li>Jeśli na podwórku wolno pasą się <strong>duże zwierzęta</strong> (krowy, konie, kozy, owce) – zawsze towarzysz dziecku w zabawie .</li>
<li>Jeśli Twoje dziecko nie ukończyło 3 lat, zawsze bądź obok niego, gdy  przebywa na podwórku – pamiętaj, że maluchy mają tendencję do poznawania świata za pomocą zmysłu smaku: może zdarzyć się, że maluch będzie chciał włożyć do buzi <strong>niejadalną czy wręcz trującą roślinę, którą znajdzie w trawie. </strong></li>
</ul>
<p>Zawsze bądź obok dziecka (najlepiej trzymając je za rękę), kiedy na podwórku znajduje się pracująca maszyna/pojazd.</p>
<p><strong>Wielkie maszyny</strong></p>
<p>Traktor czy kombajn dla niejednego malucha są obiektem westchnień i marzeń…ach zasiąść za tak dużą kierownicą i pomagać gospodarzowi! Dlatego tak ważne jest, żeby dziecko nie zostawało samo w pobliżu maszyn rolniczych: każda chwila nieuwagi może sprawić, że Twój mały odkrywca będzie próbował zbliżyć się do interesującej go maszyny. A zabawa w pobliżu maszyn rolniczych jest bardzo niebezpieczna: dziecko w czasie zabawy może wpaść pod koła pojazdu, jak również zostać wciągnięte, jeśli kawałek ubranka zaplącze się w maszynę.</p>
<p>Dlatego też otoczenie maszyn (tj. sieczkarnia, młockarnia, prasa, piły) i pojazdów (nawet kiedy nie pracują) powinno być dla Twojego dziecka obszarem zakazanym do zabawy, po którym nie może w żadnym wypadku samodzielnie się poruszać. Twoje dziecko będzie miało jeszcze czas, aby zapoznać się z działaniem tych maszyn – kiedy będzie starsze.</p>
<p>Pamiętajmy także o tym, żeby zawsze zadbać o bezpieczeństwo dziecka, gdy na podwórku uruchamiany jest ciągnik, czy inny pojazd. Do wielu tragedii dochodzi właśnie dlatego, że dziecko, przyzwyczajone do bezpieczeństwa na podwórku, nie zwraca uwagi na otoczenie. Natomiast kierowca pojazdu ma często ograniczone pole widzenia (szczególnie jeśli ciągnik ma naczepę) i nie jest w stanie kontrolować wzrokiem całej przestrzeni np. przy cofaniu. Najlepiej jeśli w czasie pracy pojazdów zadbasz, by dziecko było z Tobą w domu lub trzymało Cię za rękę. Czasami pilnowanie małego dziecka „wzrokiem” nie jest wystarczające – pamiętaj, że maluch może nagle wbiec pod pojazd, aby ratować piłkę, czy kaczuszkę, która podreptała wprost pod koła.</p>
<p><strong>Zwierzęta  w zagrodzie </strong></p>
<p>Zwierzęta hodowlane są niezwykle ciekawe dla małych dzieci. Krowy, konie, kaczki, kozy są bohaterami przeróżnych bajek dla dzieci i stanowią inspirację wielu dziecięcych marzeń. Dzieci mogą starać się dotknąć zwierzę: pociągnąć je za ucho, ogon, głowę, mogą krzyczeć z przejęcia i radości. Zwierzęta – szczególnie te przyzwyczajone do obecności dzieci – potrafią być spokojne i cierpliwie znosić dziecięce zachowanie. Jednak może się zdarzyć, że zwierzę się spłoszy, ucieknie, będzie próbować się bronić, czy atakować. Dlatego, aby zapewnić bezpieczeństwo dziecku, bądź zawsze obok niego, gdy zaczyna poznawać zwierzęta. Na samodzielny i bliższy kontakt ze zwierzętami przyjdzie czas, gdy dziecko dorośnie.</p>
<p>Nie oznacza to, że małe dziecko nie powinno mieć kontaktu ze zwierzętami: przytulanie małego królika, głaskanie konia, karmienie kaczek czy kur jest dla malucha niezwykłym doświadczeniem, jednak zawsze powinno odbywać się w towarzystwie opiekuna.</p>
<p><strong>Prace na polu</strong></p>
<p>Prace na polu, tj. grabienie siana, wykopywanie ziemniaków, koszenie zboża mogą być dla dziecka interesującym doświadczeniem. Pamiętać należy jednak, że nawet jako obserwator maluch może być w niebezpieczeństwie w czasie prac polowych: z powodu obecności pojazdów rolniczych (kombajnu, traktora etc.), ostrych narzędzi (np. grabi).</p>
<p>Możesz zachęcać  dziecko do pomocy w lekkich czynnościach w formie zabawowej, np. do wspólnego przenoszenia siana, turlania ziemniaków do wiadra, karmienia ptactwa domowego, porządkowania podwórka etc. Jednak małe dziecko wymaga w takich sytuacjach ciągłego nadzoru, dlatego jego opiekun powinien być wyłączony z pracy, by móc całą uwagę poświęcić dziecku.</p>
<p><strong>Las</strong></p>
<p>Las to kolejne niezwykłe miejsce dla dziecka. Pełno w nim dźwięków, zwierząt i roślin, które są dla dzieci fascynujące. W lesie można podpatrzyć sarenkę, podziwiać żuka, usłyszeć dzięcioła czy kukułkę. Dzieci z radością szukają grzybów, jagód, poziomek. Przestrzeń i świeże powietrze wyzwalają olbrzymie pokłady energii: skakanie, bieganie, chowanie się – każda zabawa w lesie nabiera innego charakteru. Rodzice muszą jednak pamiętać, że w lesie obowiązują pewne zasady, które należy przekazać maluchom – tak, by wiedziały one, co wolno robić w lesie, a czego nie i jak wrócić cało i zdrowo z takiej wyprawy.</p>
<p>Warto wcześniej zapoznać się z charakterem lasu, do którego się wybieramy – jakie zwierzęta zamieszkują okolice, czy możemy po nim bezkarnie buszować: zrobić piknik, zbierać kwiatki, czy owoce leśne (pamiętajmy o tym, że takie aktywności w parkach narodowych i krajobrazowych są zakazane).</p>
<p>O czym pamiętać w czasie wycieczki do lasu z małym dzieckiem?</p>
<ul>
<li>należy uważnie kontrolować, co nasz maluch próbuje posmakować: w lesie mogą występować trujące owoce lub grzyby;</li>
<li>malucha najlepiej trzymać za rączkę w czasie spacerów po nieznanym nam terenie: uchronimy go w ten sposób przed przewróceniem się, a także wpadnięciem do nory;</li>
<li>spacerujmy zawsze blisko siebie: w lesie bardzo łatwo się zgubić, a stracenie z oczu malucha może kosztować wiele niepotrzebnych nerwów nas i nasze dziecko.</li>
</ul>
<p>Od małego warto także uczyć dziecko, jak zachowywać się w lesie: tłumaczyć, że głośne zabawy i krzyki straszą zwierzynę, a kopanie, czy zrywanie roślin lub grzybów także wpływa negatywnie na przyrodę.</p>
<p><strong>Zasady bezpieczeństwa na wsi:</strong></p>
<p>O czym więc pamiętać, będąc na wsi?</p>
<ul>
<li>wyznacz bezpieczne miejsce zabaw dla dzieci;</li>
<li>ustal wyraźne zasady dla dzieci i zapewnij ich przestrzeganie;</li>
<li>nie pozwalaj, aby dziecko przebywało w pobliżu uruchomionego pojazdu i maszyny rolniczej (kombajnu, kosiarki, prasy do słomy, kopaczki do ziemniaków);</li>
<li>zabezpiecz pojazd rolniczy przed możliwością uruchomienia go przez małe dziecko;</li>
<li>unikaj obecności dzieci podczas obsługi maszyn z wirującymi częściami (sieczkarnie, rozdrabniacze, śrutowniki, mieszalniki);</li>
<li>zadbaj, aby dziecko nie miało styczności z miejscem, w którym przygotowywane są preparaty chemiczne i opryski;</li>
<li>zadbaj, aby szkodliwe środki ochrony roślin były przechowywane w miejscach niedostępnych dla dzieci;</li>
<li>nie zezwalaj dzieciom zbliżać się do pieców centralnego ogrzewania;</li>
<li>sprawdź, czy narzędzia są przechowywane poza zasięganiem dzieci;</li>
<li>towarzysz dziecku w kontakcie ze zwierzętami hodowlanymi;</li>
<li>dbaj o to, by dziecko samodzielnie nie zbliżało się do zbiorników wodnych lub otwartych studni;</li>
<li>trzymaj dziecko za rączkę, podczas spacerów w lesie.</li>
</ul>
<p>Wieś jest miejscem, które dla dziecka stanowi krainę zamieszkałą przez bohaterów bajek i opowieści. Warto, żeby mogło poznawać świat zwierząt i roślin, tak inny od otoczenia miejskiego.</p>
<p>Mamy nadzieję, że powyższe wskazówki pozwolą Ci stworzyć bezpieczne otoczenie dla dziecka w czasie Waszego pobytu na wsi.</p>
<p> Źródło: <a href="http://dobryrodzic.fdn.pl">http://dobryrodzic.fdn.pl</a><br />
Autor: Magdalena Krugły, Karolina Lewandowska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/09/bezpieczenstwo-dziecka-na-wsi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Matka potwora</title>
		<link>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/matka-potwora/</link>
		<comments>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/matka-potwora/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2011 12:40:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czerwiec 6/2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://biuletyn.ptadhd.pl/?p=523</guid>
		<description><![CDATA[Nikt nie chce mieć dzieciaka z wariackimi papierami – mówi Patrycja, matka dwunastoletniego Antosia z ADHD. – Przecież to stygmat. A i tak dalej każdy myśli, że wszystko przez ciebie. Czuję się, jakbym brała udział w polowaniu na czarownice. Oczywiście, to ja jestem czarownicą. Kiedy wchodzę do szkoły, mam ochotę założyć worek na głowę. Milkną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nikt nie chce mieć dzieciaka z wariackimi papierami – mówi Patrycja, matka dwunastoletniego Antosia z ADHD. – Przecież to stygmat. A i tak dalej każdy myśli, że wszystko przez ciebie. Czuję się, jakbym brała udział w polowaniu na czarownice. Oczywiście, to ja jestem czarownicą. Kiedy wchodzę do szkoły, mam ochotę założyć worek na głowę. Milkną rozmowy albo zaczynają się oskarżenia.<br />
<span id="more-523"></span></strong></p>
<p>- Wigilia u mojej siostry. Jej córeczka siedzi grzecznie przy stole, a ja z mamą na zmianę pilnujemy Kamila, by nie wywrócił choinki. Patrzyłam z zazdrością, że można tak żyć, zjeść, nie oglądając się ciągle za siebie – opowiada Marzenna Skoczylas.</p>
<p>Jej syn do dnia piątych urodzin miał 21 razy zakładane szwy na głowie. Nie wiedziała, że jest chory. Nie spotykała się z innymi matkami, bo Kamil był zbyt absorbujący. Nie miała skali porównawczej. Teraz wiedziałaby, co robić. Ale od tamtej pory wiele się zmieniło. Urodziła drugiego syna. Też z ADHD. Przestała pracować. Była lutniczką w szkole muzycznej – została trenerką, pomaga rodzicom takich dzieci jak jej synowie.</p>
<p>Sonia Wiktorska też myślała, że urodziła żywe srebro. Pracowała w koncernie jako dyrektor sprzedaży, mało widywała synka. Pierwsze sygnały, że coś jest nie tak, mieli z przedszkola. Potrafili go tam poskromić, ale dzieci znały już trzynaście literek, a Witek wciąż nie mógł ich zapamiętać. A potem poszedł do pierwszej klasy i się zaczęło.</p>
<p><strong>Fora ze dwora</strong></p>
<p>– Po miesiącu wszyscy wiedzieli, że jestem matką Tego Chłopca, a nauczyciele na mój widok wywracali oczami – opowiada Sonia. – Witek nie był w stanie usiedzieć w ławce, bez przerwy gadał. Kiedy wychowawca go beształ, pyskował mu. A kiedy dzieci się z niego śmiały, bił. Byłam najczęściej wzywaną matką. Czarna owca.</p>
<p>Po każdej aferze Witek płakał i przepraszał. Ale nie był w stanie się poprawić. Trafili do poradni. Okazało się, że ma problemy z pamięcią krótkotrwałą i ADHD. Sonia poczuła się tak, jakby zapadł na nich wyrok.</p>
<p>Attention deficit hyperactivity disorder, po polsku zespół nadpobudliwości psychoruchowej, to choroba widmo. Słyszał o niej niemal każdy rodzic (96 proc. według raportu PBS z 2010 r.), ale niewielu ma o niej rzetelne pojęcie. Tak jak dzieci różnią się stopniem tolerancji glukozy czy umiejętnością czytania, co oznacza, że niektóre są narażone na wystąpienie cukrzycy czy dysleksji w przyszłości, tak różnią się umiejętnością koncentracji, siłą pamięci czy rozwojem społecznym i emocjonalnym. To między innymi dlatego trudno odróżnić niegrzeczne dziecko od tego z zaburzeniami koncentracji i nadpobudliwością ruchową. Przed siódmym rokiem życia można jedynie zaobserwować objawy sugerujące wystąpienie ADHD w przyszłości, ale ma je wiele dzieci: ciągła ruchliwość, dziecko nie uczy się na własnych błędach, opóźniony albo przyspieszony rozwój mowy, problemy ze snem i z jedzeniem, nadwrażliwość dotykowa. U dzieci z ADHD część mózgu odpowiedzialna za hamowanie niepotrzebnych bodźców rozwija się wolniej.</p>
<p>Rodzice, zagubieni w poczuciu winy, szukają jej latami. – Może to moja nadopiekuńczość? Może jego ponadprzeciętna inteligencja? Ponieważ Kamil był wcześniakiem, przeczytałam wszystko o wcześniactwie i prowadziłam z nim ćwiczenia stymulujące – wspomina Marzenna Skoczylas. – Zauważyłam, że zajęcia z rytmiki poprawiają jego dyscyplinę, więc mu je zapewniałam. Przeczytałam mu najwięcej książeczek ze wszystkich znanych mi mam, wypełniałam każdą chwilę edukacyjną zabawą.</p>
<p>Zdiagnozowała swoich synów dopiero wtedy, gdy mieli 12 i 9 lat. Zwykle tak się dzieje – orzeczenie stawia się dopiero w szkole, kiedy dziecko nie radzi sobie w klasie. Ale i wtedy wielu odsuwa od siebie problem, czekając, aż dziecko wyrośnie.</p>
<p>– Nikt nie chce mieć dzieciaka z wariackimi papierami – mówi Patrycja, matka dwunastoletniego Antosia z ADHD. – Przecież to stygmat. A i tak dalej każdy myśli, że wszystko przez ciebie. Czuję się, jakbym brała udział w polowaniu na czarownice. Oczywiście, to ja jestem czarownicą. Kiedy wchodzę do szkoły, mam ochotę założyć worek na głowę. Milkną rozmowy albo zaczynają się oskarżenia.</p>
<p>Bała się, że diagnoza tylko to pogorszy. Ale dyrektor szkoły postawił ultimatum: przynoszą orzeczenie i szkoła stara się o indywidualnego nauczyciela albo fora ze dwora. Ultimatum postawili, gdy Antek znów został wyproszony z lekcji. Zamiast stać pod drzwiami, poszedł do łazienki i poodklejał nowe płytki, przysysając do nich gumową przepychaczkę. Wiedział, że źle robi, ale nie mógł przestać. Złapali go przy szóstym kafelku.</p>
<p>Marzenna Skoczylas uważa, że są trzy sposoby reakcji rodziców. Pierwsza to zaprzeczenie. To ci, którzy idą w zaparte, tak jak Patrycja. Mówią sobie: może jest bardziej aktywny, ale jest inteligentny, wrażliwy, nie może być chory na głowę. Druga – ci, którzy orzeczenie o chorobie traktują jak lek na wszystko. Jedni mają jaskrę, cukrzycę, inni dwanaścioro dzieci, a my dziecko z ADHD.</p>
<p>Ale to pułapka. – Jeśli zaczynamy zasłaniać się chorobą, to przegrywamy. Bo dziecko z tego nie wyrośnie – mówi Marzenna Skoczylas. Jej zdaniem najlepsza jest trzecia opcja. Zmierzenie się z problemem, pokonywanie go. Ona tak zrobiła. Orzeczenie było dla niej błogosławieństwem. Po raz pierwszy ktoś powiedział, że nie ona jest winna. Wiedziała, co robić: pójść na warsztaty, szkolenia, przeczytać wszystko, co się da, wreszcie – skończyć studia psychologiczne.</p>
<p>– Ale – jak sama przyznaje – obojętnie, do której grupy rodziców się należy, jedno pozostaje niezmienne: odrzucenie i walka w samotności. Mąż nie wytrzymał. – Bycie matką dziecka z ADHD to samotność. Te matki nie chodzą z dziećmi po sklepach, nawet zabawa w piaskownicy jest dla nich kłopotem – opowiada Marzenna Skoczylas. Inne matki odsuwały się zgorszone, że można tak rozpuścić dziecko, nie wiedząc, że na Kamila w domu właśnie czeka nagroda – bo dzisiaj było nieźle. Dla drugiego syna, Piotrka, opracowała system nauki czytania sylabami z elementami logorytmiki i zorganizowała inne dzieci, żeby w grupie uczył się czekać na swoją kolejkę.</p>
<p>– Po pół roku rodzice zaproponowali, że zapłacą mi trzykrotnie więcej, pod warunkiem że Piotra nie będzie w grupie – mówi.</p>
<p>Jej pierwszy mąż nie wytrzymał i odszedł.<strong></strong></p>
<p>Sonia Wiktorska także została sama. To druga twarz samotności matek dzieci z ADHD.</p>
<p>– Jest w tym chichot losu – mówi Marzenna Skoczylas. – ADHD jest dziedziczne i dotyka przede wszystkim chłopców. Ci, którzy są tego powodem, uciekają, a kobiety walczą.</p>
<p>Wysłuchują od wszystkich dobrych rad. – Gdybym może była bardziej konsekwentna, mniej uległa, bardziej cierpliwa&#8230; Trzeba było dać klapa, nigdy nie podnosić głosu, nie puszczać mu telewizji… – wylicza Patrycja. – Teraz się przyzwyczaiłam, nie słucham. Na początku te rady mnie dobijały. Kiedy Antek dostawał szału na ulicy, zawsze pojawiał się ktoś „życzliwy” i jeszcze pogarszał sprawę. A ja myślałam: jestem złą matką.</p>
<p>Pojawia się też chęć ucieczki. Patrycja przez kilka lat nieustannie zastanawiała się, jak przeżyć kolejny dzień. W przedszkolu zostawiała syna ze stresem, ale i z ulgą. Mogła odetchnąć. Teściowa należała do czołowych życzliwych doradców, więc gdy nie miała siły, podrzucała jej Antka. – Momentami nienawidziłam go. Ten galimatias uczuć: od zmęczenia, irytacji po ból. Ja go tak kocham, a on mi się tak odpłaca. Nie chciałam go przytulać – mówi, nerwowo skubiąc rzęsy. – Myślałam: za co mnie to spotkało?</p>
<p>Nie zdecydowała się na drugie dziecko.</p>
<p>– Kiedy przychodzili goście, widziałam, że są wykończeni samym widokiem – opowiada Marzenna Skoczylas. – Kto nie przeżył na własnej skórze chociaż jednej doby z dzieckiem z ADHD, nie zrozumie tego poczucia odpowiedzialności przez cały czas, tej czujności. Tego, jak to wykańcza.</p>
<p>Sonia Wiktorska podstawówkę Witka pamięta jako pasmo codziennej udręki. – Jeśli akurat nie mieliśmy żadnej terapii czy spotkania w szkole, moje popołudnia wyglądały tak: najmłodsza córka przy piersi, starsza robi przy mnie wycinanki, a ja odrabiam pracę domową z Witkiem, próbując opanować jego wybuchy złości.</p>
<p>Obie mówią, że ich macierzyństwo to także lęk przed ujawnieniem. Gra, że jest normalnie. Marzenna Skoczylas policzyła kiedyś, że ma 27 par spodni dla Piotrka. Żeby w każdej chwili go przebrać, żeby wyglądał schludnie jak inni. U Patrycji nawet w rodzinie nie wszyscy wiedzą, że Antek ma orzeczenie.</p>
<p>– Żeby nie widzieli w nim świra – mówi.</p>
<p><strong>Chciało mi się wyć</strong></p>
<p>Sonia Wiktorska myślała, że orzeczenie psychiatry zdejmie z niej odium złej matki. Ale nic się nie zmieniło. Bywała w szkole minimum dwa razy w tygodniu, powtarzając, że syn nie może mieć stawianych ocen za estetykę pracy, że nie można postawić mu pały za brak pracy domowej, jeśli nie sprawdziło się, czy zapisał. Że trzeba mu się dać wykrzyczeć. Dzieci z ADHD natychmiast wchodzą na wysokie tony, nie rozumieją, że u innych budzi to sprzeciw. Kiedy z drugim mężem odkryli, że można Witka zmusić do skupienia w milczeniu, jeśli rysuje, przekonała nauczycieli, by pozwolili mu rysować na lekcji.</p>
<p>– Każdą rzecz musiałam ustalać indywidualnie, mimo że psychiatra dał mi oficjalną „instrukcję obsługi” syna. Patrzyli na mnie jak na wariatkę, która zamiast porządnie wychować dziecko, wymyśla dziwaczne rozwiązania. Słyszałam, że mój syn jest chamski, a ja, zamiast coś z tym robić, zasłaniam się papierkami. Chciało mi się wyć. Przecież bez przerwy coś z tym robiłam!</p>
<p>Ilona Lelito, prezeska Polskiego Towarzystwa ADHD, uważa, że nasze szkoły nie są przygotowane na dzieci z ADHD. – Nauczycielom choroba kojarzy się z agresją i dziećmi-potworami. Boimy się na wyrost, a preferowane podejście to: złapać i wysłać na nauczanie indywidualne. Zresztą rodzice zdrowych dzieci często oczekują likwidacji problemu. Jeśli nie znika, ich gniew obraca się przeciw rodzicom „sprawcy”.</p>
<p>Wyjaśnia, że dzieci z ADHD nie chcą nikomu zrobić krzywdy. Że nie mogą sobie poradzić z emocjami. Ich psychika jest taka, że wszystko przeżywają bardziej, a agresja to nie objaw ADHD, ale jedynie powikłanie. Ale rodzicom innych dzieci jest to obojętne. Bo przecież podbite oko, chcący czy niechcący, boli tak samo.</p>
<p>Antypatię wzmaga fakt, że o ile w placówkach prywatnych z takimi rodzicami po prostu rozwiązuje się umowę, z publicznej nie można wyrzucić. Matki takich dzieci na siłę trzymają się więc zwykłych szkół. Integracyjnych jest mało, a nauczanie indywidualne oznacza, że ich „potwór” nie nauczy się funkcjonować w grupie. Bezsilni rodzice innych dzieci zaczynają ich nienawidzić.</p>
<p>Sonia Wiktorska pod naporem tej nienawiści chciała wybrać nauczanie indywidualne, ale psycholog przekonał, żeby się nie poddawała. – Zebrałam się w sobie i poprosiłam wychowawcę, by zorganizował spotkanie dla rodziców. Poszłam do tych wkurzonych ludzi i opowiedziałam naszą historię – mówi.</p>
<p><strong>Brak sił</strong> <strong></strong></p>
<p>Patrycja ma zupełnie wyskubane rzęsy. Nawet kiedy Antek już śpi, ona nadal jest w nerwach. Siedzi na kanapie i skubie. Każdy telefon jest stresem. To ze szkoły? Czy znowu jakaś matka będzie na nią krzyczeć?</p>
<p>Z badań dr Christine Harisson z University of Queensland wynika, że jedna czwarta rodziców dzieci z ADHD cierpi na wypalenie emocjonalne lub depresje. Ilona Lelito określa ich „obici psychicznie”. Według niej wypalenie dopada prawie każdą matkę dziecka z ADHD, która zgłasza się do nich na terapię.</p>
<p>– Dzieckiem zajmujemy się na końcu, zwykle pierwszej pomocy wymagają rodzice. Wypalenie emocjonalne dotyka niemal wszystkich rodzin z dziećmi z ADHD – mówi Lelito. Jej zdaniem paradoks polega na tym, że matki dzieci z ADHD często są o wiele lepszymi rodzicami niż te, które je atakują. A jednak nie wierzą we własne siły. Co najgorsze – tych sił zaczyna im brakować. – Chore dzieci wymagają o wiele większej cierpliwości i konsekwencji, a proces wychowawczy to ciągłe porażki i pretensje otoczenia, podawanie w wątpliwość kompetencji rodziców. Nikt nie ma tyle pogody ducha i pewności siebie, by to wytrzymać – dodaje Ilona Lelito.</p>
<p>Marzenna Skoczylas, chociaż wydaje się kobietą nie do zdarcia, przyznaje, że gdyby nie wiara, byłoby z nią kiepsko. Zamiast pytać się, za co ją to spotyka, uznała, że Bóg ma plan i to nie przypadek, że to ona jest matką tych dzieci. Chrześcijański model wychowania mówi, że każde dziecko jest bezcenne i za każde trzeba Bogu dziękować. Co wieczór modliła się z dziećmi na głos. Powtarzała: dziękuję ci, Boże, za to, że obdarzyłeś mnie Kamilem, Piotrusiem. To się przydało.</p>
<p>– Kiedyś pękłam i wykrzyczałam, że oddam ich do domu dziecka, a sama pójdę, gdzie mnie oczy poniosą. A Piotruś: mamo, nie wierzę ci, przecież ty codziennie dziękujesz Panu Bogu za nas.</p>
<p>Kiedy okazało się, że spodziewa się trzeciego dziecka, zmieniła modlitwę. Prosiła, by nie miało ADHD. Weronika urodziła się zdrowa. Sonia wspomina, że kiedy było naprawdę źle, jechała do teściów, zostawiała im dzieci i szła się wykrzyczeć do lasu. – W trzeciej klasie, po jednej z ostrzejszych afer, Witek wydrapał sobie cyrklem na ręce „kurwa”. Już wcześniej drapał się do krwi, ale nigdy tak drastycznie nie pokazał mi, jak mu ciężko – opowiada. – Nie mogłam się poddać.</p>
<p><strong>Medal za sześć lat</strong></p>
<p>Sonia pociesza: – Ciężką pracą można z potwora zrobić człowieka. Nam to zajęło sześć lat – mówi. Koniec szóstej klasy pamięta do dziś. Witek miał zawsze zachowanie nieodpowiednie – był to owoc jej morderczych dyskusji z nauczycielami, inaczej byłoby naganne. Tymczasem w szóstej klasie na koniec roku postawiono mu „dobre”. Poczuła się wtedy, jakby dostała medal za te sześć lat. Ostatni raz pobił się w drugiej klasie gimnazjum. Dziś jest w liceum, problemy mają za sobą, choć chłopiec wciąż potrzebuje planu nauki i codziennie musi zdać raport, co mu się przydarzyło.</p>
<p>Patrycja dałaby wszystko, żeby problemy mieć za sobą. W szkole załagodzono sytuację, Antek ma nauczyciela wspomagającego, który pilnuje go cały czas. Przedwcześnie ciesząc się z poprawy, zapisała syna na obóz sportowy z aikido. Niestety, nie powiedziała, że musi mieć plan dnia, a kadra zrobiła dzieciom niespodziankę. Obudzono wszystkich w środku nocy na nocne ćwiczenia i Antek zrobił aferę. Wyrzucono go z obozu.</p>
<p>Dobrze „wyprowadzony” człowiek z ADHD ma wiele pozytywnych cech: ciekawość życia, entuzjazm, wrażliwość, kreatywność, pracowitość. Kamilowi, starszemu synowi Marzenny, przerodziło się to w miłość do pracy. Matka martwi się, by nie został pracoholikiem. To częste u ADHD-owców.</p>
<p>– Przed młodszym jeszcze wyboista droga, a ja nie mam już tyle siły – przyznaje. Obecny mąż Marzenny bardzo jej pomaga. To ADHD ich zbliżyło. Prowadzą firmę szkoleniową. 28 maja odbyła się ogólnopolska konferencja „ADHD niejedno ma imię”, którą zorganizowała prowadzona przez nich Akademia Szkoleń Adeptus.<br />
<em><br />
Źródło: </em><a href="http://dziecko.onet.pl"><em>http://dziecko.onet.pl</em></a><br />
<em>Autor: Karolina Święcicka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/matka-potwora/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dorosła choroba dziecięca</title>
		<link>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/dorosla-choroba-dziecieca/</link>
		<comments>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/dorosla-choroba-dziecieca/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2011 12:35:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czerwiec 6/2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://biuletyn.ptadhd.pl/?p=518</guid>
		<description><![CDATA[Z ADHD się nie wyrasta
W Polsce wciąż pokutuje przekonanie, że z ADHD się wyrasta, więc nie ma mowy o leczeniu około 1,8 mln dorosłych osób cierpiących na nadpobudliwość.

Wiktor jest reżyserem. Umie się z łatwością poruszać w świecie planu filmowego. Organizacją planu zajmuje się sztab ludzi, więc Wiktor tutaj może skupić się tylko na pracy. Trudniejsze jest codzienne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Z ADHD się nie wyrasta</strong></p>
<p><strong>W Polsce wciąż pokutuje przekonanie, że z ADHD się wyrasta, więc nie ma mowy o leczeniu około 1,8 mln dorosłych osób cierpiących na nadpobudliwość.<br />
<span id="more-518"></span></strong></p>
<p>Wiktor jest reżyserem. Umie się z łatwością poruszać w świecie planu filmowego. Organizacją planu zajmuje się sztab ludzi, więc Wiktor tutaj może skupić się tylko na pracy. Trudniejsze jest codzienne życie, kiedy trzeba oddzielić rzeczy ważne od mniej ważnych, podjąć tysiące decyzji. Wiktor musi skończyć scenariusz, ale idzie robić pranie. Zostawia pranie i leci po zakupy, bo dla ludzi z ADHD wszystko jest tak samo istotne. Portfel, kluczyki, dowód rejestracyjny, po wyjściu często orientuje się, że czegoś zapomniał. I jakkolwiek by się starał, to później i tak się okaże, że najważniejsze sprawy zaniedbał. Ostatnio przed wyjściem na plan miał obudzić do szkoły syna – przypomniał sobie o tym w drodze do pracy. Wrócił. Ale często w walce z codziennością kapituluje i nie robi nic. Z bezradności siedzi i bezmyślnie wpatruje się w telewizję.</p>
<p>– <em>Mózg osoby z ADHD pracuje inaczej niż zdrowej. Chaos w głowie bierze się z niedoboru dopaminy i noradrenaliny, które uczestniczą w przekazywaniu pobudzeń w układzie nerwowym, dlatego osoby z ADHD mają osłabioną zdolność skupienia uwagi i nadruchliwość</em>– wyjaśnia psychiatra dr Artur Wiśniewski, adiunkt w Klinice Psychiatrii Wieku Rozwojowego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego<em>. </em>Działają impulsywnie, nie potrafią zwolnić. Do lekarzy trafią po kolejnych rozwodach, porzuconej pracy, z ciężką depresją i myślami samobójczymi, uzależnieniami niemal od wszystkiego: alkoholu, narkotyków, hazardu, seksu czy jedzenia. Nieznane są przyczyny zaburzenia. Uważa się, że w znacznym stopniu jest ono dziedziczne.</p>
<p>Marzena Konik, z zawodu aktorka, chaos w głowie chciała zapić i zaćpać. Brała często i dużo. Kiedyś na imprezie wciągnęła całą kreskę kokainy przygotowaną dla kilku osób. Nie wie, co działo się dalej. Innym razem koleżanka nagrała kamerą, jak Marzena podczas jednej z imprez kompletnie pijana leży pod wanną.</p>
<p>– <em>To było żałosne. Ale kiedy od dzieciństwa ciągle słyszysz, że robisz coś nie tak, to w końcu chcesz być kimś innym </em>– wspomina Marzena<em>. – Skryłam się za maską hulaszczej lachy miejskiej, ale w środku byłam zalęknionym dzieckiem. Maska opadła, doszłam do ściany, dalej nie było już nic.</em></p>
<p>Jej chłopak, muzyk i DJ, który do ściany dochodził razem z Marzeną, postanowił, że kończą z używkami. Zaczął interesować się psychologią. Kiedyś wpadła mu w ręce książka o ADHD. Olśnienie. To było o Marzenie. Poszła do psychologa. Rok temu, w wieku 32 lat, dostała diagnozę. Nadpobudliwy jest też jej starszy brat. Nie leczy się, bo recydywiście trudno znaleźć pracę, a terapia kosztuje: jedna wizyta u psychiatry minimum 100 zł, leki – 200 zł miesięcznie. Jego wyroków – za kradzieże, pobicia, włamania – Marzena nie potrafi policzyć.</p>
<p>Większość dorosłych z ADHD nigdy nie zgłosi się do lekarza. Zaledwie 20 proc. dzieci z ADHD dostaje diagnozę, w przypadku dorosłych o jakiejkolwiek statystyce trudno mówić – to pojedyncze osoby, zwykle w dużych miastach. Dla porównania: w USA pomoc otrzymuje 60 proc. dzieci i 15 proc. dorosłych. A im wcześniej zostanie rozpoznane zaburzenie, tym większe są szanse na poprawę jakości życia, i to całej rodziny. Z chorobą walczy nie tylko człowiek nią dotknięty, ale też jego najbliżsi, którzy nie rozumieją, dlaczego się spóźnia, zapomina, nie płaci rachunków. Uważają, że się nie stara, jest nieudacznikiem; nie przychodzi im do głowy, że cierpi na zaburzenie psychiczne.</p>
<p>– <em>Mało osób się leczy: czują lęk przed pójściem do psychiatry i stygmatem chorego psychicznie. Brakuje również specjalistów od ADHD. Nie każdego stać na terapię</em> – mówi prof. Tomasz Wolańczyk, kierownik Kliniki Psychiatrii Wieku Rozwojowego Akademii Medycznej w Warszawie, specjalista od ADHD.</p>
<p><strong>Dojść do ładu ze sobą</strong></p>
<p>Piotr dzisiaj jest konserwatorem w banku, ale był już elektronikiem, instalatorem sieci teleinformatycznych, pracował na budowach. Najczęściej odchodził z pracy sam. Decyzję podejmował w jednej chwili, bo „coś strzeliło mu do głowy” albo posprzeczał się z kolegą czy przełożonym. Po chwili emocje opadały, ale podanie o zwolnienie leżało już u szefa na biurku. Nieraz żałował swojej impulsywności.</p>
<p>Odkąd jego syn Kuba poszedł do szkoły, byli z żoną wzywani na dywanik u dyrektorki przynajmniej raz w tygodniu, bo Kuba biega po klasie, włazi na parapet, bije inne dzieci, krzyczy, rozmawia na lekcji, nie słucha poleceń. W poradni pedagogiczno-psychologicznej Kuba dostał diagnozę: ADHD i dysleksja.</p>
<p>Piotr wszedł na forum Polskiego Towarzystwa ADHD, żeby się dowiedzieć, jak pomóc synowi. Przeglądał wpisy i miał nieodparte wrażenie, że czyta o sobie. Ale jak większość społeczeństwa pomyślał, że jest dorosły, a to choroba dziecięca. Mimo to poszedł do lekarza. Dostał diagnozę. –<em>Wpadłem w dołek, bo uświadomiłem sobie, jak dużo przez chorobę straciłem. Gdybym był leczony w dzieciństwie, moje życie wyglądałoby inaczej. Może skończyłbym studia, a tak mam tylko technikum bez matury. Po roku depresji pomyślałem jednak, że teraz mogę wreszcie dojść do ładu ze sobą. Przeszedłem kilka szkoleń na temat ADHD, pomagałem prowadzić forum i grupę wsparcia. Jestem innym człowiekiem</em> – mówi Piotr.</p>
<p> Dopiero w latach 90. psychiatrzy uświadomili sobie, że pacjenci kończą 18 lat, ale zaburzenie nie mija. Obecnie przyjmuje się, że 60 proc. chorych będzie zmagało się z nadpobudliwością do końca życia.</p>
<p>W Polsce nie ma nawet opracowanych standardów diagnozy dla dorosłych. Lekarze stosują więc wobec nich kryteria dla dzieci. A to znaczy, że należy sięgnąć do objawów od szóstego roku życia. Kiedy pacjent ma 10 lat, to jeszcze nie jest takie trudne, ale w przypadku 30-latka trzeba wykonać archeologiczną pracę odszukania zeszytów, świadectw szkolnych, porozmawiać z rodzicami o zachowaniach z dzieciństwa, co nie zawsze jest możliwe.</p>
<p>– <em>Po diagnozie można wdrożyć leki. Tyle że u nas żaden z nich nie jest dopuszczony do stosowania dla dorosłych. Dlatego musimy uzyskać pisemną zgodę pacjenta na ich podanie. Inaczej grozi nam kryminał </em>– mówi dr Artur Wiśniewski<em>. – A potem stosujemy leki dla dzieci, tylko w większej dawce. Od dwóch lat są refundowane do 18 roku życia, pełnoletni muszą płacić za nie sami. Podobnie jak za psychoterapię i treningi</em>.</p>
<p>Sposób na chorobę</p>
<p>Wiktor pierwszy raz concertę (lek na nadpobudliwość) wziął na planie filmowym. I nagle kłębowisko myśli ustało. Mógł skupić się na jednej rzeczy. Stara się jednak brać pigułki tylko wtedy, kiedy ma gorszy dzień albo scenariusz do napisania. Na co dzień uczy się radzić sobie sam. Piotr po lekach wpadał w depresję, więc je odstawił. Bierze tylko wtedy, kiedy musi jechać samochodem w dłuższą trasę. W głowie Marzeny proszki miały zatrzymać galop myśli. Okazało się jednak, że powodowały nie tyle porządek w jej umyśle, ile kompletną pustkę i otępienie. Nie mogła pisać ani komponować. Ten balon w głowie męczył Marzenę bardziej niż sto pomysłów na minutę. Przerwała terapię farmakologiczną, ale wcale nie czuła się lepiej. Zaczęła szukać innego sposobu na chorobę. Czyta o ADHD, interesuje się psychologią, medytuje.</p>
<p>Życie dorosłych z ADHD dzieli się na czas przed i po diagnozie, do której zresztą nikomu się nie przyznają ze strachu przed łatką chorego psychicznie. Poza tym często nawet najbliżsi im nie wierzą. Jeśli dorosły mówi, że ma ADHD, to pewnie szuka usprawiedliwienia. Tymczasem rozpoznanie zaburzenia jest trudne i szczegółowe, w niektórych przypadkach zajmuje nawet rok. Jeśli ktoś ma problemy ze skupieniem się, to jeszcze nie musi być ADHD, bo o zaburzeniu świadczy nie jedna cecha, ale ich zestaw. Tylko nielicznym dorosłym starcza cierpliwości i pieniędzy, żeby przebrnąć przez szczegółowe procedury.</p>
<p>Choć i tak jest lepiej niż jeszcze kilkanaście lat temu. Lekarze coraz więcej wiedzą o tym zaburzeniu i już potrafią je leczyć. Najważniejsze jednak, że kiedy dorośli z ADHD są już świadomi swoich ograniczeń, zaczynają uczyć się na nowo poruszać w świecie. To, co innym przychodzi bez wysiłku, oni obudowują systemami, strategią, logistyką.</p>
<p>Piotrowi w końcu przestali wyłączać prąd, bo płaci rachunki na czas: na część ma stałe zlecenia w banku, a resztę odkłada na kupkę przy komputerze i wszystkie reguluje jednego dnia. W telefonie komórkowym wpisuje niemal każdą czynność i każde spotkanie. O tym, że zbliża się wizyta u lekarza, dzwonek przypomina najpierw na dwa dni przed terminem, potem tego samego dnia i w końcu na dwie godziny przed spotkaniem. Udaje się.</p>
<p>Wiktor zaadaptował na pracownię nieczynny zsyp, który przylega do jego mieszkania, dwa na dwa metry, z oknem na podwórze, przed sobą ma białą ścianę, więc nic go nie rozprasza. Zamyka się tam, a skomplikowany świat zostawia na zewnątrz. W ramach nauki życia opanował poranne wstawanie. Budzi się i od razu idzie pod prysznic. Jeśli pozwoli sobie poleżeć 10 minut dłużej, może zapomnieć, że miał wstać. Ubranie poukładał według okazji: te koszule do pracy, tamte na pokazy filmowe. Rozumie Einsteina, który miał w szafie 10 takich samych garniturów i nie musiał się zastanawiać, co założyć.</p>
<p>Marzena z chłopakiem prowadzi firmę. Jej brat recydywista akurat odsiadywał wyrok za włamanie i kradzież komputera, kiedy powiedziała mu, że jej zdaniem jest modelowym przypadkiem ADHD i powinien zacząć się leczyć. Poszedł do terapeuty od więziennej resocjalizacji. Ale ten stwierdził, że taka choroba to tylko amerykański wymysł. I na tym sprawę zakończył. A Marzena wie, że ta impulsywność jeszcze nie raz zaprowadzi jej brata za kratki.</p>
<p>– <em>Szkoda, że u nas nie liczy się kosztów społecznych tego zaburzenia. Nieleczone dzieci powtarzają klasę, młodzież rok na studiach, dorośli często są sprawcami wypadków drogowych, chorują na depresję, tracą pracę, częściej trafiają do więzienia. W Stanach coraz częściej się mówi, że leczenie ADHD jest opłacalne</em> – mówi prof. Tomasz Wolańczyk. Ale to w Stanach.</p>
<p><em>Źródło: </em><a href="http://www.polityka.pl/"><em>http://www.polityka.pl</em></a><br />
<em>Autor: Monika Stelmach</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/dorosla-choroba-dziecieca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wskazania do pracy z uczniem z nadpobudliwością psychoruchową</title>
		<link>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/wskazania-do-pracy-z-uczniem-z-nadpobudliwoscia-psychoruchowa/</link>
		<comments>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/wskazania-do-pracy-z-uczniem-z-nadpobudliwoscia-psychoruchowa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Jun 2011 06:08:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Maj 5/2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://biuletyn.ptadhd.pl/?p=515</guid>
		<description><![CDATA[Przygotowane przez Specjalistyczną Poradnię Psychologiczno Pedagogiczną w Katowicach
1)      Ustalenie i funkcjonowanie hierarchii w szkole – częste przypominanie o tym uczniom.
2)      Uzyskanie informacji o problemach i formach pomocy dla uczniów z nadpobudliwością.
3)      Okazywanie uczniom szacunku, akceptacji i cierpliwości.
4)      Akceptowanie ucznia, lecz nie jego zachowań.
5)      Indywidualizacja pracy i stała bezpośrednia praca z uczniem.
6)      Zapewnienie uczniowi miejsca w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przygotowane przez Specjalistyczną Poradnię Psychologiczno Pedagogiczną w Katowicach<span id="more-515"></span></p>
<p>1)      Ustalenie i funkcjonowanie hierarchii w szkole – częste przypominanie o tym uczniom.<br />
2)      Uzyskanie informacji o problemach i formach pomocy dla uczniów z nadpobudliwością.<br />
3)      Okazywanie uczniom szacunku, akceptacji i cierpliwości.<br />
4)      Akceptowanie ucznia, lecz nie jego zachowań.<br />
5)      Indywidualizacja pracy i stała bezpośrednia praca z uczniem.<br />
6)      Zapewnienie uczniowi miejsca w pierwszej ławce, blisko nauczyciela, uczeń powinien siedzieć sam lub z bardzo spokojnym uczniem.<br />
7)      Poznanie indywidualnych stylów uczenia się wśród wszystkich uczniów w klasie i dobranie odpowiednich technik do głównych stylów występujących w klasie.<br />
8)      Rozpoczynanie zajęć lekcyjnych od ćwiczeń odprężających, a następnie kinestetycznych.<br />
9)      Opracowanie wspólnie z uczniem systemu zasad, reguł i związanych z nim nagród i konsekwencji, system nagród i konsekwencji powinien być zrozumiały dla ucznia.<br />
10)  Umieszczanie aktualnie obowiązujących zasad w formie graficznej na widocznym dla ucznia miejscu w klasie.<br />
11)  Stałe przypominanie uczniowi o zasadach.<br />
12)  Korzystanie w czasie lekcji z pomocy ucznia nadpobudliwego w wykonywaniu prostych czynności.<br />
13)  Dostosowanie tempa pracy do możliwości ucznia.<br />
14)  Ograniczenie ilości bodźców dochodzących do ucznia.<br />
15)  Zastosowanie metod, które skutecznie skupiają uwagę ucznia, na tym, co w danej chwili uważamy za najważniejsze(np. poprzez wyróżnianie najważniejszych informacji – podczas przekazywania zagadnienia, zaznaczenie fragmentu słowami – sygnałem: uwaga, ważne, podkreślenie innym kolorem, używanie pomocy wizualnych).<br />
16)  Stosowanie odpowiedniego systemu komunikacji: proste, krótkie zwroty, słowa-symbole stosowane często w celu lepszej koncentracji uwagi, lub polecenia rozpoczęcia czynności przez ucznia.<br />
17)  Przedstawienie na początku lekcji planu, kolejności poszczególnych etapów, w przypadku zmiany poinformowanie o tym.<br />
18)  Włączenie ucznia do aktywnego udziału w lekcji.<br />
19)  Wyznaczenie uczniowi konkretnego celu i podzielenie zadania na mniejsze możliwe do zrealizowania etapy.<br />
20)  Udzielanie uczniowi komunikatów zwrotnych dotyczących zachowania i wykonywanego zadania.<br />
21)  Pomaganie uczniowi w skupieniu się na wykonywaniu jednej czynności.<br />
22)  Wydawanie uczniowi na raz tylko jednego polecenia.<br />
23)  Skracanie zadań poprzez dzielenie ich na mniejsze zadania cząstkowe.<br />
24)  Zadawanie mniejszej partii materiału na raz.<br />
25)  Prezentowanie materiału na konkretnych przykładach, zanim zostanie podane bardziej ogólne twierdzenie.<br />
26)  Sprawdzanie, czy uczniowie rozumieją słowa używane do prezentowania nowego materiału.<br />
27)  Formułowanie informacji dotyczącej pracy domowej w jasny i przejrzysty sposób.<br />
28)  Zmniejszenie ilości materiału przepisywanego z tablicy lub z książek.<br />
29)  Zachęcanie ucznia do pytań i komentarzy.<br />
30)  Przed rozpoczęciem wykonywania zadania poproszenie ucznia, aby powtórzył polecenie.<br />
31)  Sprawdzanie w trakcie i pod koniec lekcji, czy uczeń zdążył wszystko zanotować, czy zapisał, co ma zrobić w domu, co przynieść na następny dzień do szkoły, termin sprawdzianu itp.<br />
32)  Staranie się pobudzać zainteresowania ucznia i angażować go w bardzo konkretne działania.<br />
33)  Często przypominać, że istnieją reguły, dopiero po kilku przypomnieniach stosować konsekwencje.<br />
34)  Pomaganie uczniowi w planowaniu swojej pracy.<br />
35)  W razie trudności proponowanie uczniowi alternatywne rozwiązywanie zadania.<br />
36)  Motywowanie do uczenia się, uwzględniając:</p>
<ul>
<li>nabywanie wiedzy i umiejętności w konkretnej dziedzinie oraz poznanie, jak można to robić szybciej lepiej i łatwiej.</li>
<li>rozwijanie ogólnej umiejętności myślenia, czyli jak stosować te same, lub pokrewne koncepcje w różnych dziedzinach.</li>
<li>rozwijanie indywidualnych umiejętności i postaw, tak aby można je było łatwo zastosować w różnych działaniach.</li>
</ul>
<p> 37)  W programie nauczania uwzględnianie przede wszystkim:</p>
<ul>
<li>doskonalenie umiejętności życiowych.</li>
<li>szacunek dla siebie i rozwój osobisty.</li>
<li>rozwijanie konkretnych zdolności naukowych, fizycznych, artystycznych.</li>
<li>Nauczanie, jak się uczyć.</li>
</ul>
<p> 38)  Stosowanie zasady, że uczeń łatwiej zapamiętuje nowy, ciekawy, zwięźle przekazany materiał.<br />
39)  Dbanie o poprawę analizy słuchowej i wzrokowej poprzez stymulację polisensoryczną, wielokrotne powtarzanie ćwiczeń, modyfikowanie poszczególnych zadań i ćwiczeń, korzystanie z nowych ciekawych technik.<br />
40)  W klasach I – III pozwalanie uczniowi na uzgodnione formy aktywności fizycznej, staranie się o przyciąganie jego uwagi..<br />
41)  Przewidywanie, kiedy nastąpi niepożądane impulsywne zachowanie i powstrzymywanie ucznia przed wykonaniem takiej czynności, mówiąc jednocześnie o następstwach i konsekwencjach.<br />
42)  Staranie się, o wprowadzenie nowych technik dotyczących zapamiętywania.<br />
43)  Szukanie i przekazywanie uczniowi możliwych do zaakceptowania przez otoczenie form rozładowania nadpobudliwości, złości lub agresji.<br />
44)  Dokonywanie specjalnej modyfikacji ćwiczeń i zadań.<br />
45)  Skracanie zadania poprzez dzielenie go na mniejsze zadania cząstkowe oraz skracanie prac domowych do mniejszej ilości zadań.<br />
46)  Stosowanie specjalnych metod podczas sprawdzania wiadomości (dzielenie dłuższych sprawdzianów na części, wydłużenie czasu odpowiedzi, przypominanie o sprawdzaniu).<br />
47)  Chwalenie ucznia przynajmniej jeden raz dziennie.</p>
<p><em>Źródło: </em><a href="http://adhd.org.pl/"><em>http://adhd.org.pl</em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/wskazania-do-pracy-z-uczniem-z-nadpobudliwoscia-psychoruchowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto miał i ma ADHD?</title>
		<link>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/kto-mial-i-ma-adhd/</link>
		<comments>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/kto-mial-i-ma-adhd/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Jun 2011 05:55:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Maj 5/2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://biuletyn.ptadhd.pl/?p=513</guid>
		<description><![CDATA[Oto spis nazwisk kilku osób które miały ADHD:

Alexander Graham Bell (1862-1939) wynalazca telefonu
 Hans Christian Andersen (1805-1875) bajkopisarz
 Lewis Carrol (1832-1898) pisarz -&#8221;Alicja w krainie czarów&#8221;
 Cher (1946) piosenkarka, aktorka
 Agatha Christie (1890-1976) pisarka
 Winston Churchil (1874-1965) wielki brytyjski polityk, mąż stanu i literat
 Bill Cosby (1937) aktor, producent
 Whoopi Goldberg (1955 ) aktorka &#8211; &#8220;Zakonnica w przebraniu&#8221;
 Salvador Dali (1904-1989) malarz
 Walt Disney [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oto spis nazwisk kilku osób które miały ADHD:<br />
<span id="more-513"></span></p>
<p>Alexander Graham Bell (1862-1939) wynalazca telefonu<br />
 Hans Christian Andersen (1805-1875) bajkopisarz<br />
 Lewis Carrol (1832-1898) pisarz -&#8221;Alicja w krainie czarów&#8221;<br />
 Cher (1946) piosenkarka, aktorka<br />
 Agatha Christie (1890-1976) pisarka<br />
 Winston Churchil (1874-1965) wielki brytyjski polityk, mąż stanu i literat<br />
 Bill Cosby (1937) aktor, producent<br />
 Whoopi Goldberg (1955 ) aktorka &#8211; &#8220;Zakonnica w przebraniu&#8221;<br />
 Salvador Dali (1904-1989) malarz<br />
 Walt Disney (1901-1966) odkrywca filmowy, rysownik i animator<br />
 Kirk Douglas (1916) aktor<br />
 Madonna (1958) piosenkarka, aktorka<br />
 Thomas Edison (1847-1931) wynalazca<br />
 Will Smith (1968) aktor (&#8221;Faceci w czerni&#8221;), piosenkarz &#8211; raper<br />
 Albert Einstein (1879-1955) fizyk<br />
 Malcolm Forbes (1919-1990) założyciel magazynu Forbes dla elit finansowych<br />
 Ernest Hemingway (1899-1961) pisarz<br />
 Dustin Hofman (1937) aktor &#8211; &#8220;Epidemia&#8221;, &#8220;Rain Man&#8221;, &#8220;Tootsie&#8221;<br />
 Michael Jordan (1963) koszykarz NBA<br />
 John F. Kennedy (1917-1963) 35. prezydent USA w latach 1961-63<br />
 John Lennon (1940-1980) piosenkarz, członek zespołu The Beatles<br />
 Steve McQueen (1930-1980) fotografik<br />
 Pablo Picasso (1892-1973) malarz<br />
 Muhammad Anwar -Sadat (1918-1981) prezydent Egiptu, laureat Pokojowej Nagrody Nobla        w 1976<br />
 Georg Bernard Shaw &#8211; pisarz<br />
 Steven Spilberg (1947) reżyser, producent filmowy &#8211; &#8220;Szczęki&#8221;, &#8220;E.T.&#8221;, &#8220;Zorro&#8221;, &#8220;Powrót do przyszłości&#8221;, &#8220;Jurassic Park&#8221;, &#8220;Twister&#8221;<br />
 Sylvester Stallone (1946) aktor &#8211; &#8220;Rocky&#8221;, &#8220;Rambo&#8221; Alberto Tomba (1966) wielki mistrz narciarstwa alpejskiego<br />
 Jules Verne (1828-1905) pisarz &#8211; &#8220;W 80 dni dookoła świata&#8221;<br />
 Werner von Braun (1912-1977) wybitny konstruktor rakiet, od V1 do rakiety Saturn, która wyniosła kapsułę Apollo na księżyc<br />
 Woodrow Wilson (1856-1934) 28. prezydent USA w latach 1913-21<br />
 Steve Wonder (1950) piosenkarz, kompozytor<br />
 Koziołek Matołek<br />
 Kaczor Donald<br />
 Świnka Piggy &#8211; Muppet Show<br />
 Zwierzak &#8211; Muppet Show<br />
 Tygrysek &#8211; Kubuś Puchatek<br />
 Orville i Wilber Wright (1871-1948) Konstruktorzy pierwszego samolotu</p>
<p><em>Źródło: </em><a href="http://adhd.org.pl/"><em>http://adhd.org.pl</em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/kto-mial-i-ma-adhd/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O ADHD w teatrze</title>
		<link>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/o-adhd-w-teatrze/</link>
		<comments>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/o-adhd-w-teatrze/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Jun 2011 05:53:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Maj 5/2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://biuletyn.ptadhd.pl/?p=511</guid>
		<description><![CDATA[Joanna Szczepkowska, Krzysztof Skiba i Szymon Majewski to najbardziej znane w Polsce osoby publiczne, które otwarcie przyznają, że cierpią na ADHD (Attention Deficit Hyperactivity Disorder).
 W tym gronie swoją aktywnością w propagowaniu wiedzy o zespole nadpobudliwości psychoruchowej wyróżnia się Joanna Szczepkowska, u której ADHD zdiagnozowano już dawno temu. W licznych wywiadach, artykułach w prasie, w czasie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Joanna Szczepkowska, Krzysztof Skiba i Szymon Majewski to najbardziej znane w Polsce osoby publiczne, które otwarcie przyznają, że cierpią na ADHD (Attention Deficit Hyperactivity Disorder).</p>
<p><span id="more-511"></span> W tym gronie swoją aktywnością w propagowaniu wiedzy o zespole nadpobudliwości psychoruchowej wyróżnia się Joanna Szczepkowska, u której ADHD zdiagnozowano już dawno temu. W licznych wywiadach, artykułach w prasie, w czasie różnych spotkań i wystąpień aktorka opowiadała o ADHD i problemach z nim związanych. Przygotowała nawet artystyczną prezentację tego zjawiska noszącą tytuł „ADHD i inne cudowne zjawiska”. Oprócz Joanny Szczepkowskiej na scenie teatru pojawi się m.in. jej córka, również aktorka – Hanna Konarowska. Podczas tego „wykładu nieprzewidywalnego” wykorzystane zostaną listy, które Szczepkowska otrzymała od osób z deficytem uwagi. Najbliższe przed</p>
<p>stawienia odbędą się już na początku czerwca w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie.</p>
<p><em>Źródło: http://www.akademiaortograffiti.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/o-adhd-w-teatrze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ADHD z uzależnieniem od substancji psychoaktywnych</title>
		<link>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/adhd-z-uzaleznieniem-od-substancji-psychoaktywnych/</link>
		<comments>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/adhd-z-uzaleznieniem-od-substancji-psychoaktywnych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Jun 2011 05:51:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Maj 5/2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://biuletyn.ptadhd.pl/?p=509</guid>
		<description><![CDATA[ADHD bywa bardzo skutecznie maskowane przez uzależnienia od środków psychoaktywnych, ponieważ objawy mogą być w obydwu przypadkach podobne. Jeśli jednak nie dotrzemy do właściwej przyczyny problemów jaką jest ADHD, one najpewniej się powtórzą.

Osoby z ADHD mają skłonność do uzależnień z kilku powodów.
Po pierwsze: zażywanie środków psychoaktywnych traktują jako formę samoleczenia.
Zaburzeniu towarzyszy dysforia &#8211; ciągłe poczucie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>ADHD bywa bardzo skutecznie maskowane przez uzależnienia od środków psychoaktywnych, ponieważ objawy mogą być w obydwu przypadkach podobne. Jeśli jednak nie dotrzemy do właściwej przyczyny problemów jaką jest ADHD, one najpewniej się powtórzą.<br />
<span id="more-509"></span></p>
<p>Osoby z ADHD mają skłonność do uzależnień z kilku powodów.</p>
<p>Po pierwsze: zażywanie środków psychoaktywnych traktują jako formę samoleczenia.</p>
<p>Zaburzeniu towarzyszy dysforia &#8211; ciągłe poczucie niepokoju, zniecierpliwienie, rozdrażnienie, wewnętrzne rozkojarzenie, które nie ma żadnego konkretnego powodu. Aby usunąć ten dosyć nieznośny stan chorzy mogą sięgnąć po kokainę.</p>
<p>O ile u zdrowego człowieka wywołuje ona pobudzenie, osoby nadpobudliwe uspokaja. Po jej zażyciu czują że w końcu mają trzeźwy umysł i mogą się skupić. Jej działanie jest zbliżone do metylfenidatu &#8211; standardowego leku podawanego w tym zaburzeniu ( podawanego w dawkach które nie prowadzą do uzależnienia). Zażywają więc coraz więcej, co prowadzi do uzależnienia.</p>
<p>Jeszcze częściej sięgają po marihuanę i alkohol- środki nie mające tak złej sławy i łatwiej dostępne. Wyciszają one wewnętrzny hałas i redukują niepokój, efekt jest jednak krótkotrwały. Marihuana zmniejsza motywację a alkohol na dłuższa metę działa depresyjnie. Ponadto kace i codzienne wycofanie po wytrzeźwieniu zwiększają jeszcze niepokój.</p>
<p>Innym powodem sięgania po takie substancje może być chęć spróbowania czegoś nowego, potrzeba silnych wrażeń, szczególnie przecież u ADHD- owców rozwinięta.</p>
<p>Nie można też zapominać, że są to zwykle osoby ogromnie wrażliwe, które chcą „zagłuszyć ból istnienia&#8221;</p>
<p>Czasami też stanowi ten punkt wokół którego można organizować życie &#8211; jakkolwiek absurdalne by to w istocie było.</p>
<p><em>Źródło: </em><a href="http://adhd.org.pl/"><em>http://adhd.org.pl</em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://biuletyn.ptadhd.pl/2011/06/adhd-z-uzaleznieniem-od-substancji-psychoaktywnych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

